Rosjanin szuka żony. Gdy umrze na froncie, małżonka otrzyma 12,5 mln rubli

35-letni Rosjanin, powołany do armii w ramach mobilizacji ogłoszonej przez Władimira Putina, szuka żony. Mężczyzna chce oddać jej pieniądze w sytuacji, gdyby poległ na froncie. Poborowy nie ma bowiem innej rodziny, której władze musiałyby wypłacić pieniądze po jego śmierci.

Historię 35-letniego Rosjanina nagłośniło Radio Swoboda. Samo ogłoszenie matrymonialne zostało opublikowane w rosyjskiej gazecie "Nowy Omsk". Mężczyzna poinformował w nim, że szuka żony, która otrzyma pieniądze z odszkodowania po jego śmierci na froncie. Dodał w nim również, że nie ma żadnych krewnych, którzy mogliby otrzymać takie środki od władz Rosji.

Zobacz wideo Senat przyjął uchwałę o uznaniu rządu Federacji Rosyjskiej za reżim terrorystyczny

Rosja. 35-letni poborowy szuka żony. Kobieta dostanie odszkodowanie, gdy zginie na froncie

"Nie chcę oddawać odszkodowania jakimś fundacjom, chcę je oddać swojej krajance" - napisał w oświadczeniu. 35-latek dodał, że pochodzi z Biełowa - miasta znajdującego się w azjatyckiej części Rosji, w obwodzie kemerowskim. Co do przyszłej żony, to nie ma wobec niej specjalnych wymagań.

Jedyna prośba, jaka ukazała się w oświadczeniu dotyczyła tego, by potencjalna kandydatka skontaktowała się z nim telefonicznie lub przesłała swój numer telefonu. Ślub miałby się odbyć w ośrodku szkoleniowym, do którego wybranka musi dojechać. Mężczyzna zapowiedział jednak, że pomoże jej w zorganizowaniu transportu. 

Przeczytaj więcej aktualnych informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Donieck, Ukraina, 26.10.2022 r.USA wyśle pakiet pomocy do Ukrainy o wartości 275 milionów dolarów

Na ofertę odpowiedziało kilka kobiet. 35-latek zdecydował się na Nadieżdę - wdowę, która z pierwszego małżeństwa ma trójkę dzieci. Para miała już nawet złożyć wniosek o zawarcie małżeństwa. 

Zgodnie z zapewnieniami władz Rosji, jeśli mężczyzna zginie na froncie w Ukrainie, kobieta będzie mogła ubiegać się o odszkodowanie, które wynosi niemal 12,5 mln rubli - przy obecnym kursie jest to 960 tys. złotych. 

Rosjanie wycofują się z Chersonia?Rosjanie wycofują się z Chersonia? Świadczą o tym zdjęcia satelitarne

Więcej o: