Białoruś wypowiedziała Polsce umowę, która obowiązywała przez 17 lat. Nie podano powodów

Białoruś wypowiedziała międzyrządową umowę z Polską, dotyczącą uznawania dokumentów związanych z edukacją. Nie podano bezpośrednich przyczyn zakończenia 17-letniego paktu między krajami.

O zerwaniu umowy poinformował w ostatni czwartek białoruski premier Raman Hałouczenka za pośrednictwem białoruskiej strony rządowej. Zmiany weszły w życie z dniem podpisania, czyli 25 października.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Cichanouska: Nie może być wolnej Białorusi bez wolnej Ukrainy

Białoruś zerwała umowę z Polską po 17 latach

Zerwana przez Białoruś umowa dotyczyła wzajemnego uznawania dokumentów dotyczących szkolnictwa wyższego, a także uzyskanych stopni naukowych oraz artystycznych. Decyzję o jej zakończeniu podjął białoruski rząd i poinformował o tym na Narodowym Portalu Prawnym Republiki Białorusi. Nie podano bezpośredniej przyczyny takiej decyzji, napisano jedynie, że Polska jest "nieprzyjaznym państwem" dla obecnych władz Białorusi - przekazuje portal euroradio.fm. Umowę między Białorusią a Polską podpisano w Warszawie 28 kwietnia 2005 roku, a w życie weszła 12 grudnia tego samego roku.

'Technologiczne nowinki' w białoruskiej armiiBiałoruś. Kłody drewna i koksowniki mają zmylić "wrogów"

Polska odradza podróże do Białorusi. Rekomenduje też powrót do kraju

Na sytuację między Polską a Białorusią zwracało w tym miesiącu uwagę Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Zalecono, aby Polacy opuścili Białoruś.

"Ze względu na wzrost napięcia, wydarzenia wojenne w regionie, a także powtarzające się przypadki aresztowań obywateli polskich Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza obywatelom polskim wszelkie podróże do Republiki Białorusi. W razie drastycznego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa, zamknięcia granic czy innych nieprzewidzianych sytuacji ewakuacja może okazać się znacznie utrudniona lub nawet niemożliwa. Obywatelom RP pozostającym na terytorium Republiki Białorusi rekomendujemy opuszczenie jej terytorium dostępnymi środkami komercyjnymi i prywatnymi" - czytamy w komunikacie.

Szpital (zdjęcie ilustracyjne)Lekarz o "fali" rannych Rosjan: Jeden stracił część mózgu, drugi żuchwę

Więcej o: