Węgry ogłaszają stan zagrożenia wojną. Dzięki temu Orban będzie mógł rządzić dekretami

Węgierski rząd ogłosił, że od 1 listopada zostanie ponownie wprowadzony stan zagrożenia wojną. To efekt dokonanej niedawno zmiany węgierskiej ustawy zasadniczej.

Zmiana wprowadzona kilka dni temu ograniczyła ilość stanów nadzwyczajnych, jakie może ogłosić państwo do trzech: wojennego, wyjątkowego i zagrożenia. Wymusza to zniesienie wszystkich poprzednich stanów ogłoszonych przed wejściem w życie poprawki. Dlatego w nocy opublikowano dekret rządowy ustanawiający na nowo stan zagrożenia w związku z wojną i katastrofą humanitarną na terenie Ukrainy. Początkowo będzie on obowiązywał przez miesiąc, ale przez ten czas rząd ma przygotować kolejny dekret, przedłużający stan zagrożenia o kolejne 180 dni. To maksymalny czas, o jaki jednorazowo można go wydłużyć.

Rzadko spotykany na świecie stan zagrożenia istnieje w węgierskim prawodawstwie od kilku lat. Wcześniej był ogłaszany w związku z kryzysem uchodźczym i epidemią koronawirusa. Daje on możliwość gabinetowi Viktora Orbána rządzenia dekretami.

Więcej informacji ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wcześniej, pod koniec maja na Węgrzech wprowadzono stan wyjątkowy w związku z wojną w Ukrainie. Węgierski premier mówił wówczas, że "wojna i brukselskie sankcje" przekładają się na gospodarkę i drastyczny wzrost cen. - Węgry muszą trzymać się od wojny z daleka i muszą się chronić - zaznaczył.

Węgry wyłamują się z unijnych decyzji

"Trzymaniem się z dala od wojny" rząd Orbana tłumaczył również niedawne wstrzymania się od głosu w sprawie utworzenia misji szkoleniowej dla ukraińskich żołnierzy. Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej niemal jednogłośnie zgodzili się na stworzenie bezprecedensowego programu szkolenia ukraińskich żołnierzy przez połączone armie krajów członkowskich. 

 - Nie uczestniczymy w niej, nie wysyłamy trenerów, nie partycypujemy w kosztach operacji - przekazał minister spraw zagranicznych Węgier. Jak powiedział, jego kraj skorzystał z "konstruktywnego wstrzymania się od głosu".

Więcej o: