Dmitrij Miedwiediew radzi Ukrainie: Konieczne uznanie żądań Rosji. Jest odpowiedź

Dmitrij Miedwiediew opublikował kolejny wpis, w którym uznał, że dla zapewnienia stabilności elektrycznej swojego kraju, Ukraina powinna "uznać legalność żądań Rosji". Powracające przerwy w dostawach prądu spowodowane atakami agresora na obiekty infrastruktury energetycznej kraju dotykają niemal czterech milionów Ukraińców. Słowa byłego prezydenta Rosji skomentował Mychajło Podolak.

Rosyjski najeźdźca od tygodni nęka Ukrainę nalotami, szczególnie na infrastrukturę energetyczną. Tuż przed zimą zniszczona jest co najmniej jedna trzecia obiektów energetycznych tego kraju. Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew regularnie publikuje w swoich mediach społecznościowych propagandowe wpisy, w których grozi Ukrainie i Zachodowi. Tym razem polityk wypowiedział się na temat stabilności elektrycznej Ukrainy. 

Zobacz wideo Senat przyjął uchwałę o uznaniu rządu Federacji Rosyjskiej za reżim terrorystyczny

Dmitrij Miedwiediew o stabilności dostaw energii do Ukrainy: Powinna uznać żądania Rosji

Zdaniem Miedwiediewa dla "stabilności dostaw energii" do Ukrainy "konieczne jest uznanie legalności żądań Rosji" w kontekście "specjalnej operacji wojskowej" i wyników psudoreferendum, a więc aneksji obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego. 

"Zakup energii elektrycznej na Słowacji przez reżim w Kijowie doprowadzi do dalszego wzrostu cen energii zarówno dla Europejczyków, jak i Ukraińców, ale nie da pożądanej stabilności pracy systemu energetycznego Ukrainy" - zagroził Miedwiediew w piątek (28 października). Do jego słów odniósł się już doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Dmitrij MiedwiediewMiedwiediew znów straszy: Nasi ludzie również cierpią. Zostaną pomszczeni

Doradca Zełenskiego odpowiada Miedwiediewowi: Przyznanie się do terroryzmu

"Kreml ustami Miedwiediewa wprost zadeklarował: zniszczymy system energetyczny i będziemy terroryzować miliony ludzi, dopóki Ukraina nie zgodzi się na kapitulację. W rzeczywistości to oficjalne przyznanie się do terroryzmu na szczeblu państwowym. O jakich negocjacjach możemy tu mówić? Z kim?" - napisał Podolak na Twitterze. 

Wojna w Ukrainie. Prawie cztery miliony Ukraińców cierpią z powodu rosyjskich ataków na energetykę

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w cowieczornym przemówieniu w mediach społecznościowych przekazał w piątek, że powracające przerwy w dostawach prądu spowodowane atakami rosyjskiego agresora na obiekty infrastruktury energetycznej kraju dotykają niemal czterech milionów Ukraińców.

- Wiele miast i regionów Ukrainy stosuje harmonogramy przerw stabilizacyjnych. Kijów i obwód kijowski, rejon Żytomierza, Połtawy, Równego, Charkowa, Czernihowa, Sum, Czerkasów. Możliwe też są awaryjne wyłączenia w innych częściach kraju. Robimy wszystko, aby państwo miało możliwość ograniczenia takich blackoutów - mówił Wołodymyr Zełenski.

Firma energetyczna DTEK, operator dla regionu Kijowa, ostrzegła w piątek, że być może będzie zmuszona wprowadzić "bezprecedensowe" przerwy w dostawach prądu, aby zapobiec całkowitemu zaciemnieniu.

Rosyjski żołnierz / zdjęcie ilustracyjneRosja. 22-letni żołnierz wjechał ciężarówką poborowych. Zginęły dwie osoby

Więcej o: