KE o przemówieniu Władimira Putina: Orwellowskie. "Zło jest dobrem, a dobro jest złem"

Komisja Europejska nazwała orwellowskim czwartkowe przemówienie Władimira Putina. Prezydent Rosji atakował kolejny raz Zachód, odmawiał prawa do istnienia Ukrainie i kłamał na temat rozpętanej przez siebie w lutym wojny.

- W przemówieniu Putina zło jest dobrem, a dobro jest złem, prawda jest fałszem, a fałsz - prawdą - skomentowała rzeczniczka Komisji Europejskiej Nabila Massrali. Podkreśliła, że to Rosja prowadzi nielegalną, niesprowokowaną wojnę przeciwko Ukrainie, to rosyjskie wojska odpowiadają za okrucieństwa i zbrodnie wojenne przeciwko ludności cywilnej na Ukrainie, kobietom i dzieciom.

- To Rosja złamała międzynarodowe prawo. To rosyjskie działania zagrażają bezpieczeństwu nie tylko w Europie i będą miały poważne konsekwencje w świecie - wyliczała rzeczniczka Komisji Europejskiej. Nabila Massrali odrzuciła też oskarżenia Rosji pod adresem Ukrainy o chęci użycia radiologicznej brudnej bomby. - Fakty są takie, że to Rosja ma długą historię niepopartych niczym twierdzeń, by ukryć własne działania - dodała rzeczniczka.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Propagandowe wystąpienie Putina. "Zachód bierze udział w niebezpiecznej, brudnej i śmiertelnej grze"

Władimir Putin przemawiał podczas dorocznego spotkania Klubu Wałdajskiego, które odbyło się w czwartek w Moskwie. Podczas wystąpienia prezydent Rosji wielokrotnie powtarzał absurdalne i nieprawdziwe zarzuty w kierunku Zachodu. Powiedział m.in., że w ostatnich miesiącach państwa zachodnie zrobiły kolejny krok w kierunku eskalacji światowego napięcia.

Putin stwierdził też, iż Zachód jest rzekomo zaślepiony kolonializmem, pomógł wzniecić konflikt na Ukrainie i stara się podsycać kryzys wokół Tajwanu, próbując wymusić globalną dominację. Dodał, że Rosja nigdy nie zaakceptuje próbujących mówić jej, jak ma postępować. - W przeciwieństwie do Zachodu, nie wchodzimy na podwórka innych narodów - zaznaczył.

W trakcie przemówienia oskarżył Zachód o udział w "niebezpiecznej, brudnej i śmiertelnej" grze politycznej. Stwierdził, że państwa zachodnie narzucają swoje wartości i modele konsumenckie, gdyż dążą do ujednolicenia ich na świecie. - Każdy alternatywny punkt widzenia jest postrzegany na Zachodzie jako wywrotowa propaganda i zagrożenie dla demokracji, wszędzie tam widzą machinacje Kremla - bredził Putin.

Władimir Putin: Rosja broni swojego prawa do istnienia i nie pozwoli się usunąć z mapy

W dalszej części przemówienia Władimir Putin stwierdził, ze to "Zachód doprowadził do sytuacji, jaka obecnie ma miejsce w Ukrainie". Zdaniem prezydenta Rosji ta sytuacja przyniesie korzyści temu państwu w przyszłości. - [To] pomoże wzmocnić suwerenność we wszystkich dziedzinach, ale w szczególności w jej obszarach gospodarczych - mówił.

Zobacz wideo Gen. Bieniek: Broń jądrowa ma to do siebie, że jest bronią odstraszania, ale ma też urok zastraszania

W jego ocenie Rosja nie próbuje stać się hegemonem, a jedynie "broni swojego prawa do istnienia i nie pozwoli się usunąć z mapy".

Putin zaapelował również o jak najszybsze rozmowy pokojowe. - Zawsze wierzyłem i wierzę w zdrowy rozsądek, więc jestem przekonany, że prędzej czy później nowe centra wielobiegunowego porządku światowego, jak i Zachód będą musieli rozpocząć równorzędną rozmowę o wspólnej przyszłości. A im wcześniej, tym lepiej - mówił Putin.

Więcej o: