Nowa propozycja papieża Franciszka w sprawie wojny w Ukrainie. "Jest gotów być pośrednikiem"

Papież Franciszek miał zaproponować, aby przywódcy Rosji i Ukrainy spotkali się w Watykanie. Taką formę negocjacji przedstawił ponoć Leonidowi Sewastianowowi, który przewodniczy Światowej Unii Staroobrzędowców.

O rzekomej propozycji papieża Franciszka dotyczącej spotkania Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina w Watykanie napisał rosyjski dziennik "Lenta".

Rosja. Mobilizacja do wojny w Ukrainie.Putin zwołał zebranie. ISW: Mówiono o dodatkowych środkach bezpieczeństwa

Propagandowe medium zacytowało przewodniczącego Światowej Unii Staroobrzędowców Leonida Sewastianowa, który stwierdził, że papież byłby idealnym "regulatorem" konfliktu między Rosją i Ukrainą, dzięki jego neutralnemu stanowisku i "braku potępienia Rosji i prezydenta Putina".

Sewastianow, cytowany przez portal Union of Orthodox Jounalists, powiedział, że odbył z papieżem rozmowę na ten temat.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Zobacz wideo Czy papież powiedział coś o Putinie? Mina Andrzeja Dudy na to pytanie bezcenna

Wojna w Ukrainie. Papież unika wskazywania na sprawcę przemocy

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to oznacza, że papież Franciszek - mimo różnych wyrazów ubolewania - po raz kolejny pokazał, iż naprawdę nie rozumie tragedii Ukraińców. Wielokrotnie odnosił się już do tematu wojny w Ukrainie, ale unikał wskazywania na sprawcę przemocy. Z ust głowy Kościoła katolickiego padły bowiem słowa m.in. o tym, że "wszyscy jesteśmy winni" eskalacji konfliktu między Rosją a Ukrainą, a Władimira Putina do wojny skłoniło "szczekanie NATO pod drzwiami Rosji". Z kolei córkę kremlowskiego propagandysty Aleksandra Dugina, która zginęła w wybuchu samochodu, Franciszek nazwał "biedną dziewczyną", dodając, że "niewinni płacą za wojnę".

"Zadziwiające jest to, jak papież potrafi lamentować nad Duginą, a jest wstrzemięźliwy w gestach i słowach wobec faktycznie niewinnych ofiar rosyjskiej wojny, wojny także samej Duginy. Kilkaset ukraińskich dzieci zabitych w Ukrainie, z których każde ma znane imię i nazwisko, a tysiące okaleczonych - czy papież każdemu z nich poświęcił choć tyle czasu, co kobiecie, która miała na swoich rękach krew tych dzieci? Ich papież nie wymienia i nie płacze nad każdą - niewinną - ofiarą" - pisał pod koniec sierpnia dziennikarz Gazeta.pl Jacek Gądek. Więcej w tym artykule:

Papież Franciszek (zdjęcie ilustracyjne)Franciszek był nadzieją na odnowę Kościoła, a stał się pożytecznym idiotą Putina

Więcej o: