Energoatom: Rosjanie prowadzą tajne prace w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Przygotowują prowokację

Energoatom, ukraiński operator energetyki jądrowej poinformował, że rosyjskie siły prowadziły tajne prace na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Działania Rosjan mogą rzucać nowe światło na bezpodstawne oskarżenia Moskwy, jakoby Kijów przygotowywał "prowokację" z użyciem "brudnej bomby" - podała agencja Associated Press.
Zobacz wideo Gen. Bieniek: Broń jądrowa ma to do siebie, że jest bronią odstraszania, ale ma też urok zastraszania

Energoatom, który obsługuje elektrownie atomowe w Ukrainie, przekazał, że rosyjskie siły prowadziły w ostatnim tygodniu tajne prace budowlane w okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.

Ukraiński operator przekazał, że "zakłada", iż Rosjanie przygotowują akt terrorystyczny z wykorzystaniem materiałów jądrowych i odpadów radioaktywnych przechowywanych w zakładzie. Podał, że na terenie siłowni znajdują się 174 kontenery z suchym wypalonym paliwem jądrowym, z czego każdy zawierał 24 zespoły wypalonego paliwa jądrowego.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

"Zniszczenie tych pojemników w wyniku eksplozji doprowadzi do katastrofy radiacyjnej i skażenia obszaru o powierzchni kilkuset kilometrów kwadratowych" - podała spółka.

Rosyjscy oficerowie kontrolujący ten teren nie dopuścili do prac ukraińskich pracowników zarządzających elektrownią ani obecnych na miejscu ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).

Energoatom wezwał również Międzynarodową Agencję Energii Atomowej do szczegółowego zbadania sytuacji w Enerhodarze.

Ukraiński MSZ: W najbliższym czasie przybędą eksperci MAEA w sprawie tzw. brudnej bomby

Szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba zapowiedział, że w najbliższym czasie do Ukrainy przybędą eksperci Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w sprawie tzw. brudnej bomby.

Rosja oskarża Ukrainę o rzekome plany jej użycia. Takie deklaracje Kremla - zdaniem Kijowa - świadczą o tym, że Rosja sama może przygotowywać atak z wykorzystaniem brudnej bomby.

Na prośbę ukraińskich władz inspektorzy mają skontrolować dwa obiekty atomowe pod kątem rzekomego przygotowywania tam broni. Jak napisał na Twitterze szef ukraińskiej dyplomacji, ich prace powinny udowodnić, że Ukraina nie posiada, ani nie prowadzi prac nad brudną bombą.

O takie działania Ukrainę oskarżał rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. Informacje o planach użycia tej broni przez Ukrainę zdementowały kraje zachodnie oraz NATO. 

Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak - w odpowiedzi na oskarżenia Kremla - stwierdził, że "nie ma żadnej brudnej bomby, są tylko brudne próby usprawiedliwiania ludobójstwa przez Rosję poprzez nowy fake news".

Więcej o: