Wielka Brytania. Liz Truss składa dymisję. "Jeszcze wczoraj mówiła, że jest wojowniczką" [KOMENTARZE]

Liz Truss ogłosiła, że podaje się do dymisji. Od wielu dni premierka Wielkiej Brytanii zmagała się z buntem we własnej partii i chaosem w parlamencie. Szefową rządu została zaledwie 44 dni temu. Czołowy komentator polityczny BBC stawia pytania: czy Partia Konserwatywna może zjednoczyć się wokół nowego lidera i czy formacja zdoła uniknąć wyborów powszechnych.

Brytyjska premierka ogłosiła swoją dymisję. Od wielu dni Liz Truss zmagała się z buntem we własnej partii. Szefową rządu została szóstego września. O tym, kto na pewno jej nie zastąpi pisze korespondent polityczny BBC Nick Eardley. "Kanclerz Jeremy Hunt potwierdził, że nie będzie mógł zostać kolejnym przywódcą konserwatystów i premierem Wielkiej Brytanii" - podaje BBC.

Wielka Brytania. Liz Truss składa dymisję. "Wczoraj mówiła, że jest wojowniczką"

Dalej Eardley przyznaje, że nigdy czegoś takiego nie widział. 

Wyjaśnijmy sobie, co się stało: jeszcze wczoraj Truss przekonywała, że jest wojowniczką. Ale chaosu jaki powstał w rządzie, parlamencie i Partii Konserwatywnej doprowadził Truss do punktu, w którym już wie, że nie może kontynuować misji. To, z czym mamy teraz do czynienia, to najszybszy zwrot władzy, jaki widzieliśmy we współczesnych czasach. To błyskawiczna zmiana prędkości. Pytanie brzmi, czy Partia Konserwatywna może zjednoczyć się wokół nowego lidera i czy partia może uniknąć wyborów powszechnych

- rozważa brytyjski dziennikarz. Dodaje, że w październiku Wielka Brytania będzie miała już trzeciego premiera w tym roku. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

"Kryzys gospodarczy w Wielkiej Brytanii rozpoczął się, gdy podjęto próby obniżenia podatków najbogatszych. Dziś rezygnuje premier Liz Truss. Lekcja do odrobienia" - skomentował prezydent Kolumbii Gustavo Petro.

Prezydent Francji Emmanuel Macron, który przyjechał na szczyt Unii Europejskiej, skomentował krótko decyzję Liz Truss. - Ważne jest, aby Wielka Brytania znalazła stabilność tak szybko, jak to możliwe. Chcemy przede wszystkim stabilności. Na poziomie osobistym zawsze jest mi smutno, gdy widzę, jak kolega lub koleżanką odchodzą - powiedział Macron. 

Brytyjski dziennikarz Piers Morgan ocenił oświadczenie Liz Truss bardzo krótko: "To koniec. Liz Truss rezygnuje i zostanie najkrócej urzędującym premierem w historii Wielkiej Brytanii. Co za absolutny chaos" - czytamy na Twitterze. 

Komentarze płynął także z Polski. Robert Biedroń pisze o lekcji i przykładzie, jaki dała brytyjska polityczka. "Liz Truss rezygnuje z funkcji premierki Wielkiej Brytanii po 45. dniach pełnienia urzędu. W tym przypadku Polska mogłaby zainspirować się brytyjskimi standardami" - uważa europoseł.

Do zapowiedzianej dymisji odniósł się również dziennikarz Jacek Nizinkiewicz. "Liz Truss, chyba najkrócej urzędująca premier Wielkiej Brytanii. Gdyby Liz Tuss była premierem w obecnej Polsce, to mogłaby trwać na stanowisku bez przeszkód" - napisał na Twitterze.

- Liz Truss zrozumiała, że jeśli ona nie ustąpi, to Partia Konserwatywna przegra najbliższe wybory. Jak przegra, to zostanie w opozycji na długo. Ona też zrozumiała, że prowadzenie polityki w tak chaotyczny sposób, jak to ostatnio robiła i robił to wcześniej Boris Johnson może doprowadzić do dalszego rozkładu monarchii brytyjskiej - komentował w TVN24 Jerzy Haszczyński z "Rzeczpospolitej". 

Wielka Brytania. Liz Truss zapowiedziała złożenie dymisji 

- Nie mogę wypełnić mandatu, na podstawie którego mnie wybrano - poinformowała szefowa rządu na Downing Street. Zapewnił, że rozmawiała z królem, by poinformować go, że rezygnuję ze stanowiska liderki Partii Konserwatywnej. Premierka dodała, że jej następcę Zjednoczone Królestwo powinno poznać w przyszłym tygodniu. To efekt ustaleń z Grahamem Bradym, szefem komitetu odpowiedzialnego za wybór lidera Konserwatystów.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: