Oficer białoruskich sił specjalnych uciekł z kraju. "Łukaszenka przerażony, przeprowadza czystki"

Pod koniec września z Białorusi uciekł wysokiej rangi oficer elitarnej jednostki Alfa KGB, która między innymi tłumiła powyborcze protesty w 2020 roku - informuje niezależny, białoruski portal Nasza Niwa. "Reżim obawia się, że może stać się podstawowym źródłem informacji. [...] Łukaszenka jest przerażony zdradą i przeprowadza masową czystkę wewnętrzną" - napisał na Twitterze Franciszak Wiaczorka.

Niezależne białoruskie media podają informację o ucieczce wysokiego rangą oficera w stopniu kapitana, służącego w oddziale sił specjalnych "Alfa" białoruskiego KGB. Wojskowy miał uciec za granicę pod koniec września przy pomocy członków antyłukaszenkowskiego podziemia. 

"Cały oddział, w którym służył uciekinier, został zawieszony w wykonywaniu obowiązków, a lojalność każdego z pozostałych funkcjonariuszy jest obecnie sprawdzana przez białoruskie służby specjalne" - pisze "Nasza Niwa".

Zobacz wideo Zapomniana granica. "Tu wciąż są ludzie"

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Wysoki rangą wojskowy uciekł do UE. "Masowa czystka wewnętrzna"

Franciszak Wiaczorka, polityk i dziennikarz, a obecnie główny doradca polityczny Swiatłany Cichanouskiej, przekazał, że "wysoki rangą białoruski oficer KGB uciekł do UE".

"Reżim obawia się, że może stać się podstawowym źródłem informacji. Służby bezpieczeństwa natychmiast rozpoczęły akcję dyskredytowania go. Łukaszenka jest przerażony zdradą i przeprowadza masową czystkę wewnętrzną" - napisał na TT.

Rzecznik prasowy KGB Białorusi Andrej Jarosz poinformował, że mężczyzna jest byłym oficerem zwolnionym ze służby na początku sierpnia za udział w "oszustwach". Miał nielegalnie zarobić 30 tysięcy dolarów. W jego sprawie ma być wszczęte śledztwo.

Atak nożownika w LudwigshafenNiemcy. 25-letni nożownik zabił dwie osoby w Ludwigshafen

To nie pierwszy przypadek ucieczki z kraju przedstawicieli białoruskiego aparatu bezpieczeństwa. W 2021 roku do Ukrainy uciekł pułkownik Stanisław Łupanosow, który zabrał ze sobą bazy danych Głównego Urzędu ds. Walki ze Zorganizowaną Przestępczością i Korupcją.

"Nasza Niwa" przypomina, że od początku 2020 roku wielu członków sił bezpieczeństwa odmówiło służby reżimowi Łukaszenki, część z nich przeszła do otwartej opozycji, są wśród nich m.in. wyżsi funkcjonariusze służb specjalnych i MSW.

Więcej o: