NATO sprawdza"system odstraszania" na wypadek ataku nuklearnego. Polska bierze udział w ćwiczeniach

NATO w poniedziałek rozpoczyna ćwiczenia odstraszania nuklearnego, które zostały zaplanowane jeszcze przed atakiem Rosji na Ukrainę. Bierze w nich udział także Polska. Ćwiczenia obejmują 14 krajów i około 60 samolotów różnego typu, w tym myśliwce czwartej i piątej generacji.

Sojusz Północnoatlantycki w poniedziałek rozpoczyna ćwiczenia odstraszania nuklearnego pod nazwą Steadfast Noon, czyli Niezłomne Południe. Są zorganizowane zgodnie z harmonogramem. Planowane one były jeszcze przed rosyjską napaścią na Ukrainę. Teraz NATO zdecydowało, że nie będzie ich odwoływać. Wśród krajów, które wezmą udział w ćwiczeniach, jest Polska.

Zobacz wideo Tusk na spotkaniu liderów opozycji skomentował szczyt NATO w Madrycie

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

NATO sprawdza "system odstraszania". Ćwiczenia na wypadek użycia broni nuklearnej

Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka ustaliła, że Polska bierze udział w ćwiczeniach sojuszu w ramach procedur o nazwie SNOWCAT. W sumie weźmie w nich udział 14 krajów i około 60 samolotów różnego typu, w tym myśliwce czwartej i piątej generacji. Zaangażowane będą także samoloty obserwacyjne i tankowce.

W ćwiczeniach NATO wezmą udział amerykańskie bombowce dalekiego zasięgu B-52. Loty szkoleniowe mają się odbyć nad Belgią, która jest gospodarzem oraz nad Morzem Północnym i Wielką Brytanią.

- To rutynowe szkolenie, które odbywa się co roku, by zapewnić, że nasz system odstraszania jest bezpieczny i skuteczny - podkreślał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Wołodymyr ZełenskiZełenski: Musimy zmniejszyć zużycie energii elektrycznej

Polska bierze udział w ćwiczeniach "przy użyciu konwencjonalnych środków"

Ćwiczenia, oczywiście bez użycia prawdziwej broni, sprawdzają, jak sojusz jest przygotowany na ewentualny atak nuklearny. O tym, że Polska weźmie w nich udział, mówił kilka dni temu w NATO wicepremier Mariusz Błaszczak. Szef MON dodał, że procedura odbywać się będzie to "przy użyciu konwencjonalnych środków, które posiadamy".

Procedura SNOWCAT polega na testowaniu wspierania operacji jądrowych za pomocą konwencjonalnej taktyki powietrznej. Celem jest ochrona samolotów do przenoszenia bomb atomowych.

- Siły powietrzne RP od wielu lat tworzą zdolności wsparcia konwencjonalnego dla sił nuklearnych NATO i stanowi to nasz ważny wkład w politykę odstraszania nuklearnego - mówił w rozmowie z Polskim Radiem Marek Świerczyński, ekspert z Polityki Insight. Ćwiczenia odstraszania nuklearnego potrwają do 30 października.

Wojna w Ukrainie"Poziom morale spadł". Rosja ewakuuje "instytucje państwowe" z Chersonia

Putin straszy użyciem taktycznej broni nuklearnej

W związku z niepowodzeniami w trakcie wojny Władimir Putin zaczął straszyć użyciem taktycznej broni nuklearnej. Eksperci podkreślają, że zastosowanie tego typu broni w ramach ataku na Ukrainę byłoby niezgodne z rosyjską doktryną atomową.

- Rosjanie nie mają w tej chwili sił i środków, żeby skutecznie zaatakować kraje NATO. Jakakolwiek konwencjonalna agresja Rosji jest w tej chwili wykluczona. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to jest po prostu handlarzem strachem - mówił w wywiadzie Grzegorza Sroczyńskiego dla Gazeta.pl analityk "białego wywiadu" Jarosław Wolski.

Groźby Rosji skomentował w czwartek Josep Borrell, szef dyplomacji UE. Polityk stwierdził, że Putin nie może sobie pozwolić na "blef". - Każdy atak nuklearny na Ukrainę spotka się z potężniejszą odpowiedzią. Nie nuklearną odpowiedzią, ale tak potężną, że armia rosyjska zostanie unicestwiona - stwierdził. 

*************

Więcej o: