Tajwan odpowiada Chinom. "Nasze stanowisko jest stanowcze: spotkanie na polu bitwy nie wchodzi w grę"

Władze Tajwanu kategorycznie odrzucają chińską propozycję "jednego państwa dwóch systemów". To komentarz do słów prezydenta Chin Xi Jinpinga, który zapowiedział wzmocnienie walki z "tajwańskim separatyzmem". W Pekinie trwa XX zjazd Komunistycznej Partii Chin, a kwestia Tajwanu jest jednym z głównych jego tematów.

Kancelaria prezydentki Tajwanu, Tsai Ing-wen, wydala komunikat w odpowiedzi na deklaracje Xi Jinpinga. Stwierdził on, że "to od Chińczyków zależy rozwiązanie kwestii Tajwanu". W przeddzień XX Zjazdu Partii Komunistycznej Chiny zapowiedziały też, że "zastrzegają sobie prawo użycia siły w sprawie Tajwanu".

Zobacz wideo Rosję i Chiny łączy ścisłe partnerstwo na wielu płaszczyznach?

Tajwan odpowiada na pogróżki Chin. "Spotkanie na polu bitwy nie wchodzi w grę"

Tajwan odpowiada, że jako suwerenne państwo, z obywatelami wierzącymi w wolność i demokrację, całkowicie odrzuca propozycję "jednego państwa, dwóch systemów". Na takiej zasadzie do niedawna funkcjonował wchodzący w skład ChRL Hongkong, jednakże chińskie władze, nie dotrzymując międzynarodowych zobowiązań, w ostatnich latach zdusiły tam wolności obywatelskie.

W komunikacie tajwańskiej kancelarii prezydenckiej czytamy:

Stanowisko Tajwanu jest stanowcze: żadne wycofanie się z suwerenności narodowej, ani żaden kompromis w sprawie demokracji i wolności nie wchodzą w grę. Spotkanie na polu bitwy absolutnie nie jest opcją 

Wskazano także, ze dla oby stron priorytetem powinno być utrzymanie pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej.

Chińskie władze uznają Tajwan za część własnego terytorium, ale nie mają nad nim żadnej kontroli. Napięcia między Pekinem a Tajpej dramatycznie wzrosły w sierpniu tego roku - po tym, jak Chiny zorganizowały manewry wojenne w pobliżu Tajwanu po wizycie przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi. W chińskich rządowych mediach umocniła się też retoryka dotycząca siłowego przejęcia kontroli nad Tajwanem, co w obecnej sytuacji mogłoby oznaczać konflikt zbrojny na światową skalę. Kilka tygodni temu prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden zapowiedział, że w przypadku chińskiej inwazji Tajwanu będą bronić Amerykanie.

Spekuluje się, że podczas trwającego zjazdu Partii Komunistycznej Chin 69-letni Xi może zapewnić sobie trzecią kadencję na stanowisku sekretarza generalnego Partii (jeśli się tak stanie, będzie to zerwaniem z obowiązującą od lat 90. regułą sukcesji przywódców).

Więcej o: