Tatry. 36-latek zginął w górach. To ósma ofiara w ciągu ośmiu dni. "Czarna seria w Tatrach trwa"

Kolejny turysta zginął w Tatrach w przeciągu ostatnich kilku dni. 15 października 36-latek zginął w Dolinie Furkotnej w Tatrach Słowackich. Jest to już ósma ofiar w ciągu ośmiu dni. Ratownicy TOPR ostrzegają, że warunki w górach są obecnie trudne.

Ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby próbowali pomóc 36-latkowi, który stracił przytomność w trakcie zejścia z Bystrej Ławki 15 października. Mimo licznych prób reanimacji, mężczyzny nie udało się uratować. To kolejna osoba, która poniosła śmierć w górach w ciągu ostatnich dni.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Nieznane osoby umieściły napisy na skałach w drodze na Giewont

Tatry. Kolejna tragedia w Tatrach w ciągu ostatnich kilku dni

Ratownicy zostali zawiadomieni, że mężczyzna stracił przytomność. Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano śmigłowiec, a w tym samym czasie mężczyzna był reanimowany przez świadków wypadku. W trakcie przelotu śmigłowca do szpitala w Popradzie medycy w dalszym ciągu prowadzili akcję reanimacyjną. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować - informuje portal Tatromaniak.pl.

W piątek 14 października po słowackiej stronie doszło też do dwóch wypadków śmiertelnych. 58-letni Słowak poślizgnął się w trakcie schodzenia z Kieżmarskiego Szczytu i spadł do Doliny Łomnickiej. Zmarł w wyniku poniesionych obrażeń. Po krótkim czasie tego samego dnia w trakcie schodzenia z Wysokiej turysta spadł w rejonie Kogutka (turnia w masywie Ciężkiego Szczytu) w kierunku Chaty pod Rysami - informuje portal tatromaniak.pl. Ratownicy HZS próbowali ratować mężczyznę, niestety tam jego stan się pogorszył i zmarł.

Tatry pod grubą warstwą śniegu. TOPR ostrzega przed lawinami, IMGW przed roztopami [WIDEO]Tatry pod grubą warstwą śniegu. Ostrzeżenia przed lawinami i roztopami

Tatry. W górach zalega zlodowaciały śnieg. Warunki są trudne

14 października z Orlej Perci w rejonie Pościeli Jasińskiego spadł młody mężczyzna, który zginął na miejscu. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego ewakuowali dwóch jego towarzyszy, którzy zostali na górskim szlaku. Okazało się, że nie mieli niezbędnego sprzętu górskiego, który umożliwia wędrówkę w Tatrach w okresie jesienno-zimowym. Dzień wcześniej ratownicy TOPR pomagali turystom dotrzeć do schroniska na Hali Gąsienicowej, ponieważ utknęli na Zawratowym Żlebie. Oni także nie posiadali potrzebnego sprzętu. 11 października turystka schodziła z Rysów, a w dolnej części Grzędy spadła z powodu twardego śniegu. Zginęła na miejscu. W miniony weekend aż trzech turystów poniosło śmierć w Tatrach, a kilku zostało poważnie rannych.

TOPR przestrzega, że "W Tatrach zalega jeszcze sporo zlodowaciałego śniegu poprzetykanego kamieniami. Upadki w takich miejscach mogą być bardzo niebezpieczne. Do poruszania się w takim terenie wymagane jest posiadanie oraz umiejętne wykorzystywanie RAKÓW, czekana oraz kasku" - przekazuje portal tatromaniak.pl.

Wypadek TOPRTatry. Czwarty śmiertelny wypadek w ciągu tygodnia

Więcej o: