Białoruski oficer o groźbach Łukaszenki: To tupanie nóżkami dla rosyjskiej publiczności

Alaksandr Łukaszenka rzucił niedawno bezpodstawne oskarżenia na Ukrainę o rzekome plany zaatakowania jego kraju i straszył, że odpowie swoją siłą militarną. - Nie widzę opcji, by Łukaszenka rzucił Ukrainie wyzwanie z tak słabą armią - komentuje białoruski oficer, a groźby białoruskiego dyktatora określa jako "tupanie nóżką dla rosyjskiej publiczności".

Alaksandr Łukaszenka podejmuje kolejne kroki, żeby Białoruś bardziej angażowała się w rosyjski atak na Ukrainę. We wtorek zaczęła się inspekcja białoruskiej armii, co ma zapewnić gotowość bojową. Zdaniem wojskowego, który udzielił anonimowego wywiadu "Naszej Niwie", to niewiele da. Stan Białoruskiej armii ocenia bardzo słabo.

Zobacz wideo Płk dr Łukasiewicz: Warto przyglądać się sytuacji na Białorusi

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Białoruski wojskowy: Łukaszenka nie może walczyć z Ukrainą

- Łukaszenka nie może walczyć z Ukrainą - nie ma armii. Armia białoruska nie jest obsadzona. Gotowe do walki są tylko Siły Operacji Specjalnych, w których stopień skompletowania wynosi około 70-80 proc. Niektóre inne jednostki są mniej więcej na tym samym poziomie, ale bezwzględna większość innych wojsk jest niekompletna, obsadzona personelem w najlepszym razie do połowy - powiedział "Naszej Niwie" oficer. Jego wypowiedzi przetłumaczył Biełsat.

Dyktator Białorusi najpewniej zdecydował się na udział w wojnie pod wpływem gróźb Putina. Rosjanie mieli sugerować Łukaszence, że dalsze "pozorowanie współpracy" może się dla niego skończyć pozbawieniem "władzy lub życia". Taką informację podał w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna". W poniedziałek ładunki biorące udział w zmasowanym ataku rakietowym na Ukrainę miały zostać wystrzelone także z terytorium Białorusi. Jednak kondycja armii Łukaszenki nie pozwoli skutecznie wesprzeć Kremla.

- Teraz żołnierze poborowi wracają do rezerwy, nowi żołnierze zostaną zrekrutowani podczas jesiennego poboru. Nie widzę opcji, by Łukaszenka rzucił Ukrainę wyzwanie z tak słabą armią. To śmieszne, jego wypowiedzi to tupanie nóżkami dla rosyjskiej publiczności - powiedział dziennikarzom "Naszej Niwy" wysoki rangą oficer armii białoruskiej, chcący zachować anonimowość.

Prezydent Joe Biden na wideokonferencji G7Państwa G7 mają wiadomość dla Putina i ostrzeżenie dla Łukaszenki

Aleksandr Łukaszenka powtarza rosyjską propagandę i tworzy "zadaniową grupę wojskową"

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że w poniedziałkowych rosyjskich atakach na cele cywilne w obwodzie żytomierskim brały udział drony, które wyleciały z terytorium Białorusi. To jednak niejedyny sygnał, o większym zaangażowaniu Białorusi w atak na Ukrainę.

Aleksandr Łukaszenka zapowiedział, że jego kraj wspólnie z Rosją stworzy regionalną wojskową grupę zadaniową i oskarżył Ukrainę o przygotowywanie ataku na Białoruś. Łukaszenka pomaga też Putinowi w dostępie do sprzętu wojskowego. Rosjanie wywożą czołgi z bazy białoruskiej do Rosji - podało w poniedziałek Zrzeszenie Kolejarzy Białorusi. Od początku października ładowano czołgi należące armii białoruskiej do pociągów rosyjskich na terenie 969. bazy rezerwy wojsk pancernych w Ureczu w obwodzie mińskim. Pierwszy pociąg z czołgami wyruszył w stronę Rosji, do stacji Uspenskaja w obwodzie rostowskim w pobliżu granicy z Ukrainą. Z magazynów armii białoruskiej wywożone są czołgi starej generacji T-72.

Białoruś. Spotkanie ds. bezpieczeństwa, 10 października 2022 r.Łukaszenka przejmuje kontrolę nad organami bezpieczeństwa

*******

Więcej o: