Była gimnastyczką i żoną szejka Emiratów Arabskich. Teraz błaga o pomoc ONZ

Rada Praw Człowieka ONZ otrzymała 50-stronnicowy apel prawników Zeynab Javadli - byłej gimnastyczki i byłej żony członka rodziny królewskiej Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 31-latka boi się opuścić kraj, ponieważ sąd w ZEA przyznał opiekę nad córkami jej mężowi. Dziewczynki nie chodzą też do szkoły, by nie trafić pod opiekę ojca.

Zeynab Javadli urodziła się 1991 roku w Baku w Azerbejdżanie. Reprezentowała kraj w gimnastyce artystycznej, zdobywając medale na mistrzostwach świata i Europy. W 2015 roku Javadli wyszła za mąż za szejka Sajeda bin Maktum bin Raszid Al Maktuma, bratanka obecnego władcy Dubaju, który wchodzi w skład Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Mohameda bin Raszida Al Maktuma. Małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2019 roku. 

 
Zobacz wideo Artur Ligęska skazany na dożywocie w Emiratach. MSZ: Konsul monitoruje sprawę

Była żona szejka błaga ONZ o pomoc. Nie może opuścić Zjednoczonych Emiratów Arabskich

W trakcie rozprawy sąd przyznał opiekę nad trójką dziećmi ojcu, ale decyzja ta nie została jeszcze wyegzekwowana. Kobieta złożyła apelację, jednak jej prawnicy obawiają się, że tak jak poprzedni proces, tak i ta rozprawa może przebiegać "rażąco niesprawiedliwie". 31-latka na razie nie decyduje się na opuszczenie ZEA, ponieważ boi się, że podczas próby przekroczenia granicy, dzieci zostaną jej odebrane. Z tego powodu córki Zeynab nie chodzą też do szkoły

 

Sprawa 31-letniej byłej gimnastyczki nabrała rozgłosu za sprawą materiału BBC. Brytyjski nadawca opisał, że do Rady Praw Człowieka ONZ trafił już liczący 50 stron apel prawników Zeynab, w którym adwokaci proszą o interwencję. W piśmie przekonują, że była żona szejka jest ofiarą represji ze strony państwa - kobiecie odebrano prawo do swobodnego przemieszczania się i wypowiedzi.

31-latka, według prawników, ma też doświadczać ciągłych nalotów na dom, które przeprowadza policja "działająca na zlecenie rodziny królewskiej". Do jednego z takich zdarzeń doszło dwa lata temu - Zeynab prowadziła wówczas relację na żywo z interwencji funkcjonariuszy. 

Nie tylko 31-letnia Zeynab. Nadal nie wiadomo, co z księżniczkami Latifą i Szamsą 

Jak zauważają dziennikarze, sprawa Zeynab Javadli jest podobna do innych spraw dotyczących byłych członków rodzin królewskich. Była, najmłodsza z sześciu żon władcy Dubaju - Hadża bint al-Husajn - uciekła do Londynu z dwójką dzieci i złożyła wniosek o ochronę.

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Muhammad ibn Raszid Al Maktum i Haja bint al-HusajnŻona emira Dubaju uciekła do Europy. To kolejna ucieczka z tej rodziny

Księżniczka Hadża miała być zastraszana m.in. dlatego, że nabrała podejrzeń co do losu, jaki spotkał dwie córki szejka z innego małżeństwa - chodzi o Latifę i Szamsę.Szamsa miała uciec od rodziny w 2000 roku, ale po dwóch miesiącach została schwytana przez agentów szejka, uśpiona i wywieziona przez Francję do Dubaju. W 2002 roku próbę ucieczki podjęła Latifa, którą złapano na granicy z Omanem, a następnie przez trzy lata więziono i torturowano. Latifa w 2018 roku próbowała ponownie uciec - znów bez powodzenia. Od tego czasu pozostaje w zamknięciu. 

Mohammed bin Rashid Al - MaktoumWiedziała, co się stało z córkami szejka. Zdecydowała, że ucieczka to jedyne wyjście

Latifa Ibn Muhammad Al. MaktumKsiężniczka Latifa z Dubaju została porwana

Więcej o: