"Żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków". Wśród apelujących państw także Węgry

Prezydenci państw Bukareszteńskiej Dziewiątki potępili dokonane przez Rosję masowe bombardowania miast Ukrainy. "W imieniu naszych państw żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków na cele cywilne. Nie ustaniemy w wysiłkach na rzecz postawienia przed sądem osób winnych zbrodni" - podkreślono. Co istotne, rosyjskie ataki potępiły również Węgry, uważane za sojusznika Kremla.
Zobacz wideo Czy możemy stracić pieniądze z KPO? Odpowiada Krzysztof Hetman

We wspólnym oświadczeniu przywódcy Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier przy poparciu przedstawicieli Czarnogóry i Macedonii Północnej podkreślili, że w świetle prawa międzynarodowego ostrzały prowadzone przez Rosjan stanowią zbrodnie wojenne.

"Przypominamy, że zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu i podlegają jurysdykcji sądów na całym świecie. W imieniu naszych państw żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków na cele cywilne. Nie ustaniemy w wysiłkach na rzecz postawienia przed sądem osób winnych zbrodni" - czytamy w oświadczeniu.

Prezydenci uznali również za niedopuszczalne publiczne groźby użycia broni jądrowej wygłaszane przez przedstawicieli Rosji. Podtrzymali także zobowiązania państw Bukareszteńskiej Dziewiątki do ochrony innych państw i sojuszników.

Spotkanie Grupy Wyszehradzkiej ws. Ukrainy

We wtorek Andrzej Duda bierze z kolei udział w spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej. Tematami narady będą sytuacja bezpieczeństwa w regionie V4 w wyniku agresji Rosji na Ukrainę oraz kryzys energetyczny.

- Po raz pierwszy Rosja przyznała się do terroryzmu państwowego, przyznała się też do zbrodni - bombardowanie miejsc cywilnych jest zbrodnią, jeśli uderza się w miejsca, w których żyją ludzie i robi to państwo, to w tym momencie władze tego państwa zapisują się w kolejce do międzynarodowego trybunału - mówił we wtorek rano Jakub Kumoch z Kancelarii Prezydenta.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Alarmy w Ukrainie - screen z 10:45Alarmy przeciwlotnicze w całej Ukrainie. "Wysokie prawdopodobieństwo ataków"

Zmasowany atak rakietowy na Ukrainę

W Ukrainie trwa szacowanie strat po poniedziałkowym rosyjskim zmasowanym ataku rakietowym. 10 października Rosja zaatakowała rakietami m.in. Kijów i Lwów. Zginęło 19 cywilów, a 105 odniosło rany.

Uderzano w cele cywilne, infrastrukturę energetyczną, co spowodowało przerwy w dostawach prądu w wielu obwodach. Rakiety celowo wystrzelono w porannych godzinach, kiedy ludzie szli do pracy. Władimir Putin przyznał, że była to zemsta za zniszczenie mostu prowadzącego na Krym. Z kolei Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że to jeszcze nie koniec, że był to dopiero "pierwszy odcinek".

Jednocześnie Federacja Rosyjska i Białoruś ogłosiły decyzję o wspólnym rozmieszczeniu wojsk.

Wojna w Ukrainie. W ataku na Kijów zginęła lekarka Oksana LeontievaJechała ratować ludzi, zginęła w ataku. "Serce wyrwał nam rosyjski pocisk"

Więcej o: