"Terror trwa", Rosjanie ostrzelali wielopiętrowy blok na Zaporożu. Putin zwołał Radę Bezpieczeństwa

Rosja ponownie zaatakowała dzielnicę mieszkalną w Zaporożu. Po nocnym ataku są ofiary i ranni. - Terror wroga trwa - powiedział szef administracji wojskowej Zaporoża Ołeksandr Staruch.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosjanie przeprowadzili już drugi atak rakietowy na Zaporoże w ciągu doby. W wyniku ostrzału został zniszczony jeden budynek mieszkalny - przekazał szef administracji wojskowej miasta Ołeksandr Staruch.

Terror wroga trwa. W wyniku ataku rakietowego na centrum Zaporoża zniszczony został wielopiętrowy budynek mieszkalny. Są ofiary

- napisał Staruch na Telegramie. Wcześniej przekazał mieszkańcom ostrzeżenie: "Kolejny atak wroga! Zostań w schronach! Wróg nadal terroryzuje miasto. [Wystrzelono - red.] około tuzina rakiet. Zadbajcie o siebie i swoich bliskich. Przestrzegajcie zasad bezpieczeństwa. Pomagajmy sobie nawzajem" - zapewnił.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Zełenski zwrócił się do Rosjan: Trzymajcie się z dala od naszej ziemi, naszej duszy i naszej kultury.

Wojna w Ukrainie. Kolejny atak Rosjan na dzielnicę mieszkalną Zaporoża

To już drugi w ciągu ostatniej doby rosyjski atak rakietowy na to miasto. W niedzielę wskutek ostrzału zginęło 13 osób, w tym jedno dziecko. Rannych zostało prawie 100 osób. Na Zaporoże spadło dziewięć rosyjskich rakiet, które trafiły w dwa bloki mieszkalne, domy jednorodzinne i obiekty infrastruktury cywilnej. Od kilku dni Rosjanie intensywnie i regularnie atakują Zaporoże. 

Pod koniec września agresorzy przeprowadzili atak rakietowy na konwój humanitarny cywilów przy wyjeździe z Zaporoża, zabijając 30 osób i raniąc 88 innych. 6 października okupanci wystrzelili pociski na dzielnice mieszkalne miasta. W wyniku ataku kilka wieżowców zostało zniszczonych, ludzie znaleźli się pod gruzami. Ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy poinformowała, że zginęło 17 osób. Ratownicy uratowali 21 osób.

W nocy 9 października okupanci ponownie uderzyli pociskami S-300 i X-22 w dzielnice mieszkalne miasta. Zginęło 13 osób, w tym jedno dziecko. Ratownicy i służby nadal prowadzą akcje poszukiwawczo-ratowniczą - podaje agencja Unian.

Wojna w Ukrainie. Konsekwencje eksplozji na Moście Krymskim 

W poniedziałek Władimir Putin odbędzie spotkanie operacyjne ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa - podała rosyjska agencja TASS. Nie wiadomo, czy temat rozmów będzie sobotnia eksplozja na Moście Krymskim i jakie personalne konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec dowództwa rosyjskiego odpowiedzialnego za działania w Ukrainie.

W sobotę rano na Moście Krymskim, który łączy okupowany półwysep z Rosją doszło do eksplozji. Ukraina potwierdziła, że na moście zapłonęły cysterny z paliwem. Zniszczona została również część przeprawy samochodowej, jednak Rosjanie przywrócili już ruch na jednej jezdni. 

Putin w niedzielę stwierdził z kolei: "Rosyjskie władze nie mają wątpliwości, że katastrofa mostu na Krymie była atakiem terrorystycznym na krytyczną infrastrukturę cywilną".

Amerykański Instytut Badań nad Wojną podał w niedzielę, że w konsekwencji sobotnich wydarzeń Siergiej Szojgu i Walerij Gierasimow mogli zostać pozbawieni stanowisk. ISW powołując się na rosyjskie źródła, podał, że za eksplozję i dotychczasowe niepowodzenia militarne Rosji w inwazji na Ukrainę, Kreml prawdopodobnie próbuje obwinić rosyjski resort obrony, aby odsunąć odpowiedzialność od Władimira Putina.

Według nieoficjalnych informacji podawanych przez ukraińskie media wybuchy na Moście Krymskim to efekt działalności ukraińskich służb. O tym, że eksplozja, do której doszło na moście, była operacją specjalną Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, informują między innymi agencja Interfax Ukraina, a także portal Ukraińska Prawda. Media powołują się na swoje źródła zbliżone do służb. SBU nie komentuje tych informacji.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: