Mieszkańcy Kerczu publikują w mediach społecznościowych filmy, przedstawiające most, ogarnięty pożarem i wielki pióropusz czarnego dymu. Według internautów ogień pojawił się około 6 rano. Na przeprawie przez cieśninę wstrzymano zarówno ruch kolejowy, jak i transport kołowy.
Most Krymski, zbudowany w 2018 roku, łączy okupowany Półwysep Krymski z rosyjskim Krajem Krasnodarskim. Rosjanie transportują nim żołnierzy i sprzęt wojskowy dla oddziałów, które dokonały inwazji na Ukrainę.
Kremlowska agencja Ria Nowosti podaje, że powodem pożaru był kolejowy zbiornik z paliwem, który był częścią pociągu towarowego. Tymczasem z publikowanych w mediach społecznościowych zdjęć wynika, że uszkodzona jest także część drogowa mostu. Lokalny portal kerch.fm informuje, że do wody wpadło "kilka przęseł jezdni".
Jak podają media w Rosji, na miejscu pracują służby. Jak podał w rozmowie z TASS minister transportu regionu, ruch na części drogowej i kolejowej mostu jest "ograniczony". Władze przygotowują przeprawę promową.
Ukrinform podkreśla w swoim artykule, że Most Krymski jest chroniony przez bardzo dużą liczbę systemów obrony przeciwlotniczej.
W nocy doszło do rosyjskiego ostrzału centrum Charkowa. W miasto uderzyło pięć rakiet - informują ukraińskie media. Jak podawał mer miasta Ihor Terechow, wybuchy spowodowały pożary. Płonie między innymi jedna z placówek ochrony zdrowia. Wiadomo, że w wyniku ataku ucierpiał jeden mężczyzna - poraniły go odłamki.
Dowództwo Operacyjne "Południe" poinformowało, że ukraińskie lotnictwo dokonało w ciągu ostatniej doby 15 nalotów na południowym odcinku frontu, a artyleria wykonała ponad 360 zadań ogniowych. W komunikacie podano, że Rosjanie stracili 110 żołnierzy, sześć czołgów, osiem haubic dużego kalibru, wyrzutnię rakiet typu "Grad" i dziewięć samochodów.
Komunikat Dowództwa głosi, że siły rosyjskie ostrzeliwują pozycje ukraińskich wojsk i obiekty cywilne na południowym odcinku frontu. Rosjanie prowadzą działania obronne, chcąc utrzymać zajmowane tereny obwodu chersońskiego i zaporoskiego. Ich siły podjęły próby natarcia w rejonie miejscowości Dawydow Brod i Mała Ołeksandriwka, ale zostały odparte ukraińskim ogniem.
W wieczornym przemówieniu Wołodymyr Zełenski poinformował z kolei, że w tym tygodniu ukraińska armia wyzwoliła spod rosyjskiej okupacji ponad 770 kilometrów kwadratowych terytorium na wschodzie kraju. Dodał, że wyzwolono 29 miejscowości, w tym sześć w regionie ługańskim.