Czechy. Viktor Orban wybuczany przed zamkiem na Hradczanach. "Lubią mnie"

Premier Węgier Viktor Orban spotkał się z mało ciepłym przyjęciem uczestników prounijnej demonstracji odbywającej się w Pradze. Polityk przybył do czeskiej stolicy na nieformalny szczyt Rady Europejskiej.

W Pradze w czwartek i piątek odbywał się nieformalny szczyt Rady Europejskiej. Głównym tematem rozmów była kwestia cen gazu i ewentualnego nałożenia na nie limitu. Politycy analizowali też kwestię unijnych sankcji na Rosję i wsparcia militarnego dla Ukrainy.

Na Zamek na Hradczanach przybył m.in. premier Węgier Viktor Orban. Został jednak wybuczany przez uczestników zorganizowanej w pobliżu manifestacji. Brali w niej udział m.in. działacze partii Volt i organizacji pozarządowej Pulse of Europe.

"Żadnego weta, silna Unia Europejska" - wykrzykiwali uczestnicy, mając na myśli jednomyślność wobec sankcji dla Rosji. Mieli też unijne i ukraińskie flagi.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Jak relacjonuje portal Politico.eu, gdy jeden z dziennikarzy zapytał Orbana, skąd tak negatywne reakcje na jego widok, ten odparł: "Lubią mnie".

Zobacz wideo Viktor Orban wybuczany w Pradze. źródło: Rada Europejska

Czechy. Nieformalny szczyt Rady Europejskiej

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił na szczycie pomysł wykorzystania części zamrożonych aktywów rosyjskich, by pomóc Europejczykom w kryzysie energetycznym.

Szef rządu przyznał, że to jedna z kolejnych propozycji wskutek braku kompromisu we Wspólnocie na przykład wobec limitów na ceny gazu. Propozycja polskiego premiera była również odpowiedzią na głosy innych przywódców zastanawiających się nad utworzeniem kolejnego funduszu.

Viktor OrbanOrban coraz ostrzej przeciw sankcjom wobec Rosji

- Wskazałem na jedno źródło, stosunkowo łatwe do pozyskania, jeśli chodzi o środki. Mianowicie aktywa zamrożone Federacji Rosyjskiej, rosyjskich oligarchów. Opiewają one na ok. 350 mld euro i dziś można sięgnąć po te środki dla dobra Ukrainy, która powinna być z tych środków odbudowywana, ale również na potrzeby mieszkańców Unii Europejskiej, mieszkańców Polski - argumentował Mateusz Morawiecki.

Inne postulaty Warszawy na zmniejszenie cen energii to zamrożenie systemu ETS lub uwolnienie praw do emisji, reforma mechanizmu ustalania cen energii oraz limity na ceny gazu. To ostatnie rozwiązanie popiera większość państw członkowskich, natomiast sprzeciwiają mu się Niemcy i Holandia.

Kwestia kryzysu energetycznego będzie jeszcze w październiku jednym z tematów kolejnej Rady Europejskiej. Spotkanie przywódców unijnych państw odbędzie się za dwa tygodnie w Brukseli.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: