Wywiad USA: Putin krytykowany przez najbliższe otoczenie. "Kolejne tygodnie będą kluczowe"

Jedna z osób z najbliższego otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina skrytykowała w bezpośredniej rozmowie z politykiem sposób, w jaki prowadzi wojnę w Ukrainie - podaje nieoficjalnie "The Washington Post", powołując się na ustalenia amerykańskiego wywiadu. Informacja okazała się na tyle istotna, że znalazła się w raporcie wywiadowczym przekazywanym m.in. prezydentowi Stanów Zjednoczonych Joe Bidenowi.

"The Washington Post" nie informuje, która z osób miała w sposób krytyczny wypowiedzieć się na temat decyzji Władimira Putina dotyczących wojny w Ukrainie.

Według amerykańskiego dziennika to "jak dotąd najbardziej wyraźna oznaka zamieszania w rosyjskim kierownictwie w związku z zarządzaniem wojną".

Dziennik potwierdza, że sytuacja, o której dowiedział się amerykański wywiad, została opisana w raporcie przekazanym prezydentowi Joe Bidenowi i innym ważnym urzędnikom Stanów Zjednoczonych.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"Liczba osób, które Putin zalicza jako bliskich lub zaufanych współpracowników i doradców, jest niewielka i składa się głównie z kolegów z czasów służby w KGB oraz tych, których poznał jako zastępca burmistrza Petersburga w latach 90. po upadku Związku Radzieckiego" - podaje "The Washington Post".

Jak informuje dziennik, zdaniem amerykańskiego wywiadu "niekwestionowana lojalność, jaką cieszył się Putin, może spadać", a na Kremlu "jest wiele osób, które są przekonane, że to nie idzie dobrze lub nie jest to właściwy sposób działania".

Władimir PutinPutin kończy 70 lat. "Najgorsze urodziny" i porażki na froncie w Ukrainie

Dwóch rosyjskich informatorów "The Washington Post" ocenia, że "nadchodzące tygodnie mogą być kluczowe dla określenia przyszłości Putina i decyzji, jakie podejmie w sprawie wojny".

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przyznał w komentarzu dla "The Washington Post", że dochodzi do różnicy zdań. - Niektórzy uważają, że powinniśmy postępować inaczej, ale to wszystko jest częścią zwykłego procesu pracy - powiedział, podkreślając, że to nie jest oznaka "jakiegokolwiek rozłamu".

Według Pieskowa doniesienia amerykańskiego wywiadu o bezpośredniej krytyce Putina są "absolutnie nieprawdziwe". 

Zobacz wideo Brejza: Ciężko byłoby mi wyobrazić sobie współpracę z Gowinem

Wojna w Ukrainie

Tymczasem w ostatnich dniach na południu kraju spod rosyjskiej okupacji wyzwolono 500 kilometrów kwadratowych terytorium Ukrainy. Ukraińskie władze informują też o prowadzeniu ofensywy na północy w kierunku obwodu ługańskiego. Rosjanie terroryzują ludność cywilną. W ostatnim czasie zintensyfikowali ataki na stolicę obwodu zaporoskiego.

Sukcesy ukraińskiej armii na południu podsumował prezydent Wołodymyr Zełenski. Jak mówił, od 1 października w obwodzie chersońskim wyzwolono ponad 500 kilometrów kwadratowych terytorium i kilkadziesiąt miejscowości.

W ostatnich dniach w prawobrzeżnej części obwodu chersońskiego Ukraińcy przesuwają się na południe i wyzwalają terytorium między rzekami Dniepr i Ingulec.

Władimir PutinPutin nie konsultuje swoich planów z rządem. "Nagle oświadcza, że coś robimy"

Z kolei na wschodnim odcinku frontu po wyzwoleniu Łymanu Ukraińcy kierują się do obwodu ługańskiego. Jak mówi ekspert wojskowy Ołeh Żdanow, udało się tam wyzwolić kilka miejscowości, ale przede wszystkim zająć wygodne taktyczne pozycje. Ekspert wyjaśnia, że na zachodzie obwodu ługańskiego ukraińskiemu wojsku udało się sforsować rzeki Oskoł i Doniec. Stworzono w ten sposób platformę do przerzutu ukraińskich wojsk na przeciwległe brzegi i kontynuowania ofensywy.

Tymczasem Rosjanie za pomocą irańskich dronów - kamikadze atakowali w nocy Zaporoże. Dwie osoby zostały ranne. Również w Zaporożu trwa likwidacja skutków wczorajszego ataku rakietowego na to miasto. Zginęło w nim co najmniej 7 cywilów, a ponad 20 zostało rannych.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: