Potrójny Pokojowy Nobel przyznany. "Wzruszenie", "Te trzy kraje są ofiarami imperializmu rosyjskiego"

- Aleś Bialacki jest jedną z najbardziej znanych postaci, jeśli chodzi o humanitarny protest przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki - podkreślał w rozmowie z TVN24 Jerzy Haszczyński, dziennikarz "Rzeczypospolitej". - Jestem szczerze wzruszony, że akurat te organizacje dostały Nagrodę Nobla - mówił Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Norweski Komitet Noblowski ogłosił, że laureatami Pokojowej Nagrody Nobla została jedna osoba i dwie organizacje - białoruski opozycjonista i działacz społeczny Aleś Bialacki, rosyjskie Stowarzyszenie Memoriał i ukraińskie Centrum Wolności Obywatelskich. Szczegóły dotyczące laureatów można znaleźć tutaj: 

Przyznanie Pokojowej Nagrody NoblaPotrójny Nobel. Hołd dla wolności w Ukrainie, Białorusi i Rosji

Decyzję Komitetu Noblowskiego na gorąco komentowali w TVN24 dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowiek i Jerzy Haszczyński, dziennikarz "Rzeczypospolitej". 

Zobacz wideo Ustawa o ochronie ludności. Sienkiewicz do Wąsika: "ograniczanie swobód, skandal"

Haszczyński podkreślił, że "te trzy kraje są ofiarami imperializmu rosyjskiego". - Aleś Bialacki jest jedną z najbardziej znanych postaci, jeśli chodzi o humanitarny protest przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki - mówił. Korespondent podkreślał, że jest zaskoczony indywidualnym wyróżnieniem działacza, a nie jego organizacji Wiosna. - Aleś Bialacki miał w Polsce nieprzyjemną przygodę kilkanaście lat temu. Był wspierany przez polskie władze i ktoś niechcący przekazał białoruskim służbom informacje, że on lub jego organizacja dostaje jakieś pieniądze. To był powód, by zwiększyć represje przeciwko niemu i organizacjom, z którymi współpracował - komentował Haszczyński. Jak podkreślał, "to wspaniały wybór i fantastyczna decyzja". 

Pokojowa Nagroda Nobla przyznana. "Jestem szczerze wzruszony"

 - Jestem szczerze wzruszony, że akurat te organizacje dostały Nagrodę Nobla. To jest głos międzynarodowej opinii publicznej wyrażony przez Norweski Komitet Noblowski, że nie możemy się godzić na łamanie praw człowieka - mówił dr Kładoczny. - Wszystkie te społeczeństwa, które sprzeciwiają się różnego rodzaju reżimom, szczególnie reżimom Łukaszenki i Putina, zostały [docenione]. To głos, że nie ma zgody na to, co dzieje się na Ukrainie, że nie ma zgody na agresję jednego państwa na drugie. To element wskazujący na to, że nie ma zgody na to, co dzieje się w Ukrainie, na agresję jednego państwa na drugie państw - podkreślał. Kładoczny przypomniał, że Bialacki był już wielokrotnie zgłaszany do nagrody.

Olav Njolstad dzwoniący do Marii Ressy z wiadomością o przyznaniu jej Pokojowej Nagrody Nobla w 2021 r."Nie mamy kryształowej kuli". Szef Instytutu Noblowskiego o pokojowym Noblu

Więcej o: