Rosja burzy się ws. reparacji za II WŚ. "Gdyby nie ZSRR, Polska by nie istniała"

Przedstawiciel rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych skomentował prawdopodobieństwo wystąpienia przez Polskę o reparacje za straty poniesione podczas II wojny światowej od Kremla. Ocenił, że odszkodowania "leżą w sferze fantazji politycznych". - Gdyby nie zwycięstwo ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami, to Polska nie istniałaby jako państwo - skomentował Oleg Tiapkin.

W 83. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej zespół posła Arkadiusza Mularczyka przedstawił raport, w którym przedstawił straty, jakie Polska poniosła w latach 1939-1945. Według wyliczeń Niemcy są winni 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych. Komisja pracująca nad projektem nie zapomniała o tym, że nasz kraj miał także drugiego wroga i dodała zapis o tym, że nie otrzymaliśmy odpowiedniej rekompensaty finansowej w wyniku agresji ZSRR, do której doszło 17 września 1939 roku.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo PO złoży projekt ws. reparacji. Nowacka: Dlaczego nagle rząd PiS traktuje Rosję lepiej niż Niemcy

Rosja toczy pianę. "Gdyby nie ZSRR, Polska by nie istniała"

We wrześniu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow "zasugerował", by rosyjscy historycy poszukali powodów, dla których to Polska powinna wypłacić rekompensatę Rosji. - Skoro już robi się żarty z takiej wściekłej rusofobii, to może nasi historycy powinni się dokopać do XVI w., może znajdziemy coś, za co można obciążyć Polaków - stwierdził wówczas. 

Teraz do kwestii reparacji za II wojnę światową odniosło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Uważa, że "historyczny rewizjonizm" to sposób na rozwiązywanie przez polskie władze "problemów wewnętrznych".

- Roszczenia Polski o wypłacenie odszkodowań za straty poniesione podczas II wojny światowej leżą w sferze fantazji politycznych - stwierdził w rozmowie RIA Novosti Oleg Tiapkin. - Ich rażąca niemoralność jest oczywista. Wszak, gdyby nie zwycięstwo ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami, to Polska nie istniałaby jako państwo, a miliony Polaków stanęłoby w obliczu nie do pozazdroszczenia losu zniewolenia i eksterminacji z rąk nazistów - dodał. 

Warto podkreślić, że Polska w 1945 roku jednego okupanta zamieniła na drugiego - ZSRR pod wodzą Józefa Stalina. Rosyjscy historycy - m.in. Nikołaj Wasiliew, Walerij Makowskiej i Wiktor Gawriłow z Akademii Wojskowej Rosji oraz Albina Noskowa z Rosyjskiej Akademii Nauk - wciąż z uporem powtarzają, że nasz kraj został "wyzwolony" przez Rosjan, co nie odbiega od ówczesnej komunistycznej propagandy.

Prezentacja raportu o stratach wojennych. Mateusz MorawieckiMorawiecki: W 1953 r. nie było żadnego zrzeczenia się reparacji

Przewodniczący rosyjskiej Dumy chce ukarać Andrzeja Dudę

Andrzej Duda w rozmowie z "Wprost" stwierdził, że Polska powinna się domagać reparacji za II wojnę światową nie tylko od Niemiec - czytamy na oficjalnej stronie prezydenta. - Niemcy rozpoczęły drugą wojnę światową i zaatakowały Polskę. Oczywiście Rosja później dołączyła do tej wojny, dlatego uważam, że reparacji powinniśmy domagać się też od Rosji - powiedział 15 września. Zapytany, czy w dalszej kolejności powinniśmy się domagać reparacji od Kremla, wskazał, że "powinniśmy to zrobić"

Wypowiedź polskiego przywódcy wywołała oburzenia u przewodniczącego rosyjskiej Dumy. "Oświadczenie prezydenta Polski rehabilituje faszyzm, obraża pamięć naszych dziadków i pradziadków, którzy oddali życie za wolność i niepodległość narodu polskiego" - napisał na Telegramie Wiaczesław Wołodin. "Byłoby właściwe, gdyby organy nadzoru zbadały wypowiedzi Andrzeja Dudy i podjęły odpowiednie kroki, by pociągnąć go do odpowiedzialności karnej" - czytamy.

Dodał, że Rosja za "wyzwolenie świata od nazizmu poniosła wysoką cenę 27 milionów zabitych". Podobnie jak Oleg Tiapkin stwierdził, że "Polska istnieje dziś jako państwo tylko dzięki naszemu krajowi [Rosji - red.]". "Polaków, tak jak Rosjan, Ukraińców i Białorusinów eksterminowano w obozach koncentracyjnych, wykorzystywano do ciężkich prac" - napisał.  

PO domaga się reparacji nie tylko od Niemiec, ale też od Rosji

Przypomnijmy, Platforma Obywatelska w odpowiedzi na raport partii rządzącej złożyła własny projekt, w którym domaga się reparacji nie tylko od Niemiec, ale i od Rosji. Podobnie jak w wersji PiS, przypomina uchwałę Sejmu "z dnia 10 września 2004 r. w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech".

"Kierując się najwyższymi wartościami w stosunkach międzyludzkich, do których należą sprawiedliwość oraz prawda, wzywamy Rząd Republiki Federalnej Niemiec oraz rząd Rosji do jednoznacznego przyjęcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej oraz finansowej za wszystkie skutki spowodowane w Rzeczypospolitej Polskiej i obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej na skutek rozpętania II wojny światowej przez III Rzeszę Niemiecką oraz ZSRR. Agresja niemiecka oraz sowiecka w 1939 roku, zorganizowana przez będące wówczas w sojuszu Niemcy i ZSRR okupacja, systemowe ludobójstwo oraz masowe wywózki obywateli Polski na Sybir spowodowały ogrom krzywd, cierpień, a także strat materialnych i niematerialnych" - czytamy w projekcie.

Sztandar Zwycięstwa (zdjęcie ilustracyjne)Deputowany z partii Putina chce zmiany flagi. "Przypomina o wielkości"

Więcej o: