Nowy sposób na mobilizację? Śpiewy i pląsy na placu przed jednostką wojskową

Do sieci trafiło wideo "koncertu", jakim uraczono rekrutów z jednostki wojskowej w Jekaterynburgu. Niektórzy radośnie podrygują, inni klaszczą i śpiewają. Część komentujących nagrania drwi, że w ten sposób Rosja chce podnieść morale nowo zmobilizowanych.

Według Francisa Scarra z BBC Monitoring wideo pochodzi z jednostki wojskowej w Jekaterynburgu. Na nagraniu widzimy ubraną w biały strój piosenkarkę, która przed zgromadzonymi wykonuje skoczny utwór. Niektórzy żołnierze wesoło podrygują lub klaszczą w takt melodii. Pod koniec krótkiego nagrania kilku z nich próbuje śpiewać do mikrofonu. 

"Rozrywka przed rozlokowaniem dla nowo zmobilizowanych w obozie wojskowym nr 32 w Jekaterynburgu" - napisał Scarr. Pod wpisem pojawił się komentarz użytkownika, który twierdzi, że wykonywana na placu w jednostce piosenka to w oryginale utwór ukraińskiej piosenkarki pop. 

Deputowany Dumy wzywa do 'zaprzestania kłamstw'Deputowany Dumy wzywa w telewizji rosyjskie MON do "zaprzestania kłamstw"

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie również z występu innego artysty na placu w Jekaterynburgu:

Zobacz wideo Nocny spacer konia po Humniskach. Według właściciela zwierzę otworzyło sobie drzwi zagrody i wyszło

Komentujący nagrania ironizują, że to sposób rosyjskich władz na podniesienie morale poborowych.

Mobilizacja w Rosji - alkohol, brak sprzętu i przeszkolenia

We wrześniu Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację rosyjskiej armii. Od samego początku pojawiają się doniesienia o bardzo niskim morale poborowych - do sieci trafiło wiele nagrań świadczących o pijaństwie wśród rekrutów czy brakach w wyposażeniu. Do armii wcielani są nieprzeszkoleni ludzi, część z nich nie jest nawet zdolna do służby wojskowej. W mediach pojawiło się wideo, w którym wcieleni do armii mężczyźni opowiadają, że wpisano ich na listę zmobilizowanych, a potem pozostawiono samym sobie. - Nawet namiotu z ogrzewaniem nam nie dali. Wywieźli nas w pole, autobus odjechał i nikomu nie jesteśmy potrzebni. Jak stado baranów nas zagnali. Sami się powoli mobilizujemy - tłumaczył jeden z rekrutów.

W tym tygodniu "Forbes" informował, że od chwili ogłoszenia mobilizacji, czyli w ciągu niespełna dwóch tygodni, z Rosji wyjechało do 700 tysięcy osób.

Więcej o: