Rosja. Deputowany Dumy wzywa rosyjskie MON do "zaprzestania kłamstw": Ludzie nie są głupi

Przewodniczący Komitetu Obrony Dumy Państwowej Andriej Kartapołow zaapelował o "zaprzestanie kłamstw". - Czytałem raporty z sowieckiego Biura Informacyjnego z 1941 roku, kiedy Niemcy przedarli się do Moskwy. [...] Ludzie rozumieli niebezpieczeństwo, rozumieli, że wróg jest na naszej ziemi. Teraz wróg również jest na naszej ziemi - powiedział podczas propagandowego programu rosyjskiej telewizji.

Przewodniczący Komitetu Obrony Dumy Państwowej Andriej Kartapołow skrytykował wczoraj (5 października) Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej za nie mówienie całej prawdy o działaniach w Ukrainie. - Nasi ludzie nie są głupi. Widzą, że władze nie chcą im powiedzieć nawet części prawdy. Może to doprowadzić do utraty wiarygodności - zwracał uwagę na antenie programu rosyjskiego propagandysty Władimira Sołowjowa. 

Zobacz wideo Zełenski zwrócił się do Rosjan: Trzymajcie się z dala od naszej ziemi, naszej duszy i naszej kultury.

Przewodniczący KO Dumy Państwowej: Ludzie nie są głupi. Wiedzą, że władze nie chcą im mówić prawdy

Według Kartapołowa wszystkie przygraniczne miasta rosyjskiego obwodu biełgorodzkiego (graniczy z Ukrainą) są praktycznie zniszczone, jednak ludzie dowiadują się o tym od lokalnych władz czy prokremlowskich blogerów, zamiast od ministra obrony. - Muszą przestać kłamać. Mówiliśmy o tym więcej niż raz. Ale jakoś nie dociera do poszczególnych przywódców - powiedział Kartapołow.

Jak cytuje niezależny portal Meduza, Kartapołow mówił: - Czytałem raporty z sowieckiego Biura Informacyjnego z 1941 roku, kiedy Niemcy przedarli się do Moskwy. Otwarcie mówiono, że się wycofujemy. Ale w każdym raporcie podawano, że taka a taka brygada coś osiągnęła, nasi piloci zniszczyli tak wielu, nasze straty były tak liczne. I ludzie rozumieli niebezpieczeństwo, rozumieli, że wróg jest na naszej ziemi. Teraz wróg również jest na naszej ziemi.

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Rosyjscy rezerwiści skarżą się na warunki, w jakich przebywająBiełgorod. Rosyjscy żołnierze skarżą się, że są "trzymani jak bydło"

Ukraińska armia zdobywa kolejne miejscowości

Ukraińska armia wyzwoliła kolejną miejscowość w prawobrzeżnej części obwodu chersońskiego. Rosjanie wycofują się na południe wzdłuż rzeki Dniepr. Ukraińcy rozpoczęli też wyzwalanie obwodu ługańskiego.

Serhij Chłań, deputowany rady obwodu chersońskiego powiedział, że z jego informacji wynika, iż ukraińscy żołnierze przesuwają się na południe i zajęli miejscowość Dudczany nad Dnieprem. Jak dodał, Rosjanie wcześniej wysadzili tam most. Serhij Chłań podkreślił, że po wyzwoleniu Dudczan linia frontu faktycznie przesunęła się, w porównaniu do poprzedniego stanu, o 30 kilometrów. Obecnie Rosjanie przygotowują obronę w Myłowym w okolicach Bersysławia.

Wcześniej ukraińskie władze informowały o wyzwoleniu ośmiu innych miejscowości między rzekami Dniepr i Ingulec. Trwa też ofensywa Ukraińców w Donbasie. Jak powiedział szef obwodu ługańskiego, ukraińscy wojskowi wyparli Rosjan z kilku miejscowości w tym obwodzie. Żołnierze wywiesili tam ukraińskie flagi. Tym samym, jak dodał, rozpoczęło się wyzwalanie obwodu ługańskiego.

Ryby (zdjęcie ilustracyjne)Rosja wspiera rodziny żołnierzy. 5 kg mrożonych ryb, 2 kg ziemniaków

Więcej o: