Nord Stream. Ursula Von der Leyen mówi wprost o sabotażu. "Musimy przygotować się na zakłócenia"

- Akty sabotażu na gazociągach Nord Stream pokazały, jak wrażliwa jest nasza infrastruktura energetyczna - mówiła Ursula von der Leyen podczas debaty na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Szefowa Komisji Europejskiej zapowiedziała wzmocnienie europejskiej infrastruktury i przeprowadzenie testów wytrzymałościowych, tzw. stress testów, by znaleźć słabe punkty.

Szefowa Komisji Europejskiej zapowiedziała ściślejsze negocjacje z wiarygodnymi dostawcami gazu w sprawie obniżenia cen za ten surowiec. Ursula von der Leyen, występując na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, wymieniła w tym kontekście m.in. Norwegię. Na wysokie ceny norweskiego gazu sprowadzanego do Unii zwracała uwagę np. Polska. 

Te rozmowy już się rozpoczęły. Myślę, że jako Unia Europejska mamy dość dużą siłę rynkową i wielu naszych dostawców chce z nami zawrzeć umowy, które byłyby korzystne dla obu stron. To ważne, by ustanowić wspólne widełki, by zaprzestać tych szalonych wzrostów cen za gaz szczególnie w imporcie

- podkreśliła szefowa Komisji.

Ursula von der Leyen, podczas wystąpienia w Strasburgu zapowiedziała też, że Komisja jest gotowa rozmawiać na temat limitów cen gazu, wykorzystywanego do produkcji energii. To zmiana znacząca zmiana stanowiska, bo do tej pory von der Leyen była niechętna wprowadzaniu limitów mimo presji kilkunastu krajów. W efekcie skupiała na sobie krytykę, że staje po stronie swojego kraju, czyli Niemiec, które również były przeciwne ustalaniu pułapów cenowych na gaz.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Cztery kraje (w tym Polska) przygotowują już projekt przepisów dotyczący limitów cenowych. Następnie trafi on do KE, choć to ona jako jedyna ma inicjatywę ustawodawczą. Dokument ma być omówiony w przyszłym tygodniu na spotkaniu ministrów energii państw UE w Pradze.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej: Rosyjskie dostawy gazu spadły z 40 proc. do 7.5 proc.

Ursula von der Leyen poinformowała, że dostawy gazu z Rosji do Unii spadły w rok z 40 procent do 7,5 procent. Dodała, że kraje członkowskie zrekompensowały tę redukcję zwiększonym importem LNG i błękitnego paliwa od wiarygodnych dostawców takich jak USA i Norwegia. Szefowa Komisji powiedziała też, że magazyny gazu w Unii Europejskiej są zapełnione obecnie w 90 procentach.

Zobacz wideo Kto stoi za wyciekami z Nord Stream?

- To o 15 procent więcej niż w ubiegłym roku - dodała Ursula von der Leyen podkreślając, że Unia jest przygotowana na zimę.

Ursula von der Leyen: Po sabotażu Nord Stream potrzebne stress testy

Przewodnicząca KE podczas debaty ogłosiła plan ochrony krytycznej infrastruktury w Unii po uszkodzeniu gazociągów Nord Stream. Ursula von der Leyen mówiła o tym w Strasburgu, na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego.

Akty sabotażu na gazociągach Nord Stream pokazały jak wrażliwa jest nasza infrastruktura energetyczna

- powiedziała szefowa Komisji.

Zapowiedziała wzmocnienie europejskiej infrastruktury i przeprowadzenie testów wytrzymałościowych, tak zwanych stress testów, by znaleźć słabe punkty. Wzmocniony ma być też europejski mechanizm obrony cywilnej, co ma pomóc krajom w rozwiązywaniu problemów. Chodzi o paliwo, generatory, czy schrony. Ma być też ochrona satelitarna gazociągów.

Wykorzystamy nasze możliwości nadzoru satelitarnego, aby wykryć potencjalne zagrożenia

- dodała przewodnicząca Komisji.

Zapowiedziała też wzmocnienie współpracy z NATO i USA. W Unii od dawna mówi się o konieczności ściślejszej współpracy między innymi w ramach wymiany danych wywiadowczych.

Uszkodzenie gazociągów Nord Stream I i Nord Stream II

Do uszkodzeń rurociągów Nord Stream I i II doszło w dniach 26-28 września w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Stacja pomiarowa szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej zarejestrowała 26 września dwie silne podwodne eksplozje na tych obszarach. W kolejnych dniach straż wybrzeża Szwecji poinformowała o kolejnym wycieku z gazociągu Nord Stream.

Jak informował niemiecki dziennik "Tagesspiegel", powołując się na kręgi rządowe, "organy bezpieczeństwa zakładają, że trzy rury bałtyckiego gazociągu Nord Stream 1 i 2 mogą na zawsze być niezdatne do użytku po rzekomych aktach sabotażu". "Jeśli nie zostaną one szybko naprawione, do rurociągów przedostanie się dużo słonej wody i ulegną one korozji" - podkreślał dziennik.

Więcej o: