Ukraina. Rosjanie szukają poborowych przy pomocy dronów. Monitorują ulice w obwodzie ługańskim

Rosjanie na okupowanych ukraińskich terenach za wszelką cenę chcą pozyskać mężczyzn w wieku poborowym do wojska. Do poszukiwania kolejnych "chętnych" władze używają nawet dronów, które namierzają cywilów.

W okupowanej przez Rosjan miejscowości Chrustalne w obwodzie ługańskim władze używają dronów do poszukiwania mężczyzn w wieku poborowym. Natomiast w okupowanym Siewierodoniecku, Łysiczańsku i Popasnej chociaż w dalszym ciągu nie odbudowano niezbędnej infrastruktury, to zorganizowano jednak zbędne pseudoreferenda, o czym informuje szef obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj, lojalny wobec ukraińskich władz.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Rosyjskie auta w korku do granicy z Gruzją po ogłoszeniu częściowej mobilizacji wojskowej

Wojna w Ukrainie. Drony poszukują mężczyzn w wieku poborowym

Serhij Hajdaj przekazał, że do wojska trafiają już studenci studiów dziennych, po czym od razu są wysyłani do walki na froncie. "Sprawa dotarła do uczniów szkół mundurowych, którzy liczyli na odroczenie na kilka lat, ale postanowiono inaczej". Wyjątkowo sprytni w pozyskiwaniu mundurowych okazali się oficerowie wojskowi w miejscowości Chrustalne, która od 2014 roku jest pod kontrolą wojsk rosyjskich. To tamtejsze władze uznały, że "należy uważniej szukać mężczyzn do przymusowej mobilizacji", po czym użyto dronów do obserwacji ulic miasta w poszukiwaniu kandydatów do wojska.

Ukraińskie wojsko (zdjęcie ilustracyjne)Kolejne sukcesy Ukrainy pod Chersoniem. Armia wyzwoliła osiem miejscowości

Ukraina. Poważna sytuacja w obwodzie ługańskim. Mieszkańcy pozostają bez ogrzewania

Sytuacja w Siewierodoniecku, Łysiczańsku i Popasnej w obwodzie ługańskim we wschodniej Ukrainie jest obecnie wyjątkowo trudna dla tamtejszych mieszkańców. Jak informuje Serhij Hajdaj:

Rosjanie, zdobywając wyżej wymienione miasta, obiecywali miejscowym wiele rzeczy. Pamiętajmy o przywróceniu scentralizowanego zaopatrzenia w gaz w ciągu tygodnia. Minęły jednak ponad trzy miesiące, a w tych osadach nie przygotowywali się nawet na 1 września. W szczególności w Siewierodoniecku nie pracuje żadna szkoła. Oczywiście 15 października też nikt nie rozpocznie sezonu grzewczego.

Dodał również, że według Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej, odbudowa Siewierodoniecka, Łysiczańska i Popasnej "rozpocznie się, gdy tylko pozwoli na to sytuacja operacyjna".

Władimir PutinRosja. Putin zatwierdził "aneksję" okupowanych regionów w Ukrainie

Więcej o: