Rosja przyznaje się do strat w terenie. Pokazano mapy. "Milczące potwierdzenie"

Najnowsze mapy, które zaprezentowało rosyjskie Ministerstwo Obrony na briefingu, potwierdzają doniesienia ukraińskich urzędników, a także analityków wojskowych o znaczących postępach Ukraińców na zachodnim brzegu Dniepru.

Mapy, które zostały pokazane przez rosyjskie Ministerstwo Obrony podczas codziennego briefingu we wtorek, potwierdziły znaczne straty Rosji w regionie Chersonia - podaje CNN. Grafika potwierdza doniesienia ukraińskich urzędników, a także analityków wojskowych o znaczących postępach Ukraińców na zachodnim brzegu Dniepru. Mapy z postępem ukraińskich wojsk pokazał też rosyjski bloger wojenny "Rybar". "Najnowsza mapa pokazuje, jak tragiczna jest sytuacja w północnym Chersoniu dla Rosji. Te mapy są oddalone od siebie o cztery godziny" - napisał Kyle Glen z Centre for Information Resilience.

Jak dodaje CNN, o stratach nie wspomniał co prawda gen. broni Igor Konashenkov, który przemawiał podczas wyświetlania mapy w czasie spotkania z mediami, ale zauważył, że miasta, w których Rosjanie dokonują zniszczeń - znajdują się pod kontrolą Ukrainy. "To milczące potwierdzenie (faktów - przyp.red.)" - dodaje stacja. 

Zobacz wideo Zełenski zwrócił się do Rosjan: Trzymajcie się z dala od naszej ziemi, naszej duszy i naszej kultury.

Z przedstawionych map wynika, że w północno-wschodniej Ukrainie siły rosyjskie na linii frontu na południe od Kupiańska wzdłuż rzeki Oskoł wycofały się około 20 km na wschód, aż do granicy obwodu ługańskiego. Rosjanie prawdopodobnie opuścili ostatnie pozycje w obwodzie charkowskim z wyjątkiem niewielkiego skrawka między miastem Dworiczna a granicą rosyjską.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Korespondenci rosyjskich mediów donoszą o stratach

CNN zwraca także uwagę, że korespondenci rosyjskich mediów nie boją się zauważać strat Moskwy w Ukrainie. 

"Powiedziano mi, że moje teksty przygnębiają ludzi" - napisał na Telegramie Alexander Kots z prorządowego tabloidu "Komsomolskaja Prawda". "Podobno ludzie potrzebują czegoś pozytywnego. W najbliższym czasie nie będzie dobrych wieści, to nie ten czas. Nie z frontu w Chersoniu, nie z Ługańska" - dodał.

Dziennikarze zauważają, że Ukraina "wprowadza dobrze przygotowane rezerwy, zdając sobie sprawę ze swojej przewagi zarówno militarnej, jak i wywiadowczej, podczas gdy rosyjska tzw: "specjalna operacja wojskowa" (tak Rosjanie nazywają wojnę w Ukrainie) przechodzi "kryzys operacyjny".

Ukraińscy żołnierze zdobyli kilka miejscowości na południu kraju

Ukraińscy żołnierze zdobyli kilka kolejnych wsi na południu kraju - potwierdziło między innymi biuro prezydenta. Sami żołnierze opublikowali nagrania z wyzwolonych wsi.

Na jednym z nagrań ukraińscy żołnierze z 35 Oddzielnej Brygady Piechoty Morskiej meldują o wyzwoleniu wsi Dawydiw Brid położonej nad rzeką Ingulec na pograniczu obwodów mikołajowskiego i chersońskiego. Na nagraniu ukraińscy wojskowi uroczyście wywieszają nad miejscowością żółto-błękitną flagę.

Władimir Putin"Der Spiegel" o ostatnich dniach Putina. "Jest szczególnie niebezpieczny"

Pozostałe wyzwolone wsie w obwodzie chersońskim, z których ukraińscy żołnierze opublikowali nagrania to Starosilla, Archanhelskie i Wełyka Ołeksandriwka.

Jak wynika z nieoficjalnych i informacji ukraińska armia w obwodzie chersońskim zdobyła w ostatnim czasie także kilka miejscowości wzdłuż Dniepru - między innymi Zołotą Bałkę, Nowoołeksandriwkę oraz Hawryłiwkę i przesuwa się na południe w kierunku miejscowości Dudczany.

Więcej o: