Aneksję poparło więcej deputowanych Dumy, niż było na sali. Wołodin: Awaria techniczna

Rosyjska Duma Państwowa przyjęła w poniedziałek ustawy o ratyfikacji umów o uprzyjęciu tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej oraz obwodów chersońskiego i zaporoskiego do Federacji Rosyjskiej. I choć na sali w chwili głosowania znajdowało się 408 deputowanych, na tablicy z wynikami odnotowano więcej głosów. Przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin tłumaczył to "awarią techniczną".

Dokumenty dotyczące ratyfikacji przedstawił w Dumie Państwowej minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow. Następnie deputowani przyjęli ustawy o wejściu tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej oraz obwodów zaporoskiego i chersońskiego do Federacji Rosyjskiej już w pierwszym czytaniu.

Ukraina i społeczność międzynarodowa nie uznają decyzji o aneksji tych terenów, wskazując, że została ona dokonana niezgodnie z prawem i na podstawie pseudoreferendów.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Jak podają niezależne rosyjskie media, w Dumie przeprowadzono cztery głosowania, osobne dla każdego z terytoriów. W jednym z głosowań odnotowano 411 głosów "za", w innych 409, 412 lub 413. Tymczasem na sali znajdowało się 408 deputowanych.

Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin stwierdził, że doszło do "awarii technicznej". Podkreślił, że "jednomyślne poparcie" deputowanych zostało "wyrażone jednoznacznie".

W piątek prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił włączenie okupowanych terenów na wschodzie Ukrainy do Rosji. Decyzja to skutek pseudoreferendów przeprowadzonych od 23 września do 27 września w obwodach donieckim, ługańskim, chersońskim i zaporoskim. Głosowania prowadzone były pod przymusem komisji wyborczej i rosyjskiej armii.

Zobacz wideo Belgrad. Protesty wsparcia dla Ukrainy po ogłoszeniu aneksji części ukraińskich ziem przez Putina

Aneksja Ukrainy. Reakcje na świecie

Przywódcy 27 krajów, oraz liderzy unijnych instytucji potępili w piątek kolejną bezprawną aneksję terytorium Ukrainy i zagrozili zaostrzeniem sankcji wobec Rosji. Wspólne oświadczenie opublikowali członkowie Rady Europejskiej.

"Nigdy nie uznamy nielegalnych referendów, które Rosja wymyśliła jako pretekst do dalszego naruszania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, ani ich sfałszowanych wyników. Nigdy nie uznamy tej nielegalnej aneksji" - napisali przywódcy 27-mki i liderzy Rady Europejskiej oraz Komisji Europejskiej.

Duma PaństwowaRosja: Duma ratyfikowała traktaty o przyłączeniu ukraińskich obwodów

Podkreślili, że te decyzje są nieważne i nie mogą wywoływać żadnych skutków prawnych. "Krym, Chersoń, Zaporoże, Donieck i Ługańsk to Ukraina" - napisali. Wezwali oni wszystkie państwa i organizacje międzynarodowe do jednoznacznego odrzucenia nielegalnej aneksji. Zapowiedzieli też zaostrzenie sankcji.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w opublikowanym w weekend przemówieniu wyraził wdzięczność za potępienie rosyjskich pseudoreferendów na arenie międzynarodowej. Ukraiński przywódca podkreślił, że pseudoreferenda są nielegalne i nie mają żadnego związku z rzeczywistą sytuacją na froncie.

W sposób szczególny Wołodymyr Zełenski podziękował sekretarzowi generalnemu ONZ Antonio Gutteresowi, który - jak stwierdził - powiedział bez ogródek, że Rosja łamie cele i zasady ONZ, kartę ONZ i że pseudoreferenda i próby aneksji nie będą miały mocy prawnej.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: