Ukraina. Rosyjscy agenci szykowali urodzinową niespodziankę dla Putina. Wpadli w ręce ukraińskich służb

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy rozbiła grupę rosyjskich agentów, którzy z okazji zbliżających się 70. urodzin Władimira Putina szykowali prowokację w Odessie. Do głównych zadań agentury należało m.in. zbieranie informacji o ukraińskich funkcjonariuszach i aktywistach, by potem na ich podstawie tworzyć tzw. listy czystek. Przestępcy zostali zatrzymani, gdy próbowali porwać proukraińskiego biznesmena.
Zobacz wideo Zełenski zwrócił się do Rosjan: Trzymajcie się z dala od naszej ziemi, naszej duszy i naszej kultury.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wylicza, że rosyjska siatka wywiadowcza zajmowała się m.in.:

  • zbieraniem informacji o funkcjonariuszach organów ścigania, proukraińskich działaczach i uczestnikach ATO [Antyterrorystycznej Operacji na wschodzie Ukrainy], aby stworzyć tzw. listy czystek na wypadek, gdyby Rosjanom udało się opanować region;
  • przeprowadzaniem prowokacji i specjalnych operacji dezinformacyjnych o rzekomym wspieraniu ideologii "rosyjskiego świata" przez mieszkańców Odessy;
  • zakupem broni i akcesoriów do broni dla rosyjskich grup dywersyjnych, które planowano wpuścić do miasta.

Rosjanie zaatakowali cywilny konwój humanitarny w Zaporożu. Zginęły co najmniej 23 osobyZaporoże. Rosjanie zaatakowali cywilny konwój. Zginęły 23 osoby

Odessa. Agenci szykowali prowokację na urodziny Władimira Putina. Chcieli też porwać biznesmena

SBU podaje, że 22 sierpnia - z okazji święta flagi w Rosji - rosyjska agentura przeprowadziła w Odessie prowokację: wywiesili trójkolorową flagę Federacji Rosyjskiej z napisem "Odessa - rosyjskie miasto". Zdjęcia z akcji przekazali propagandowym mediom.

7 października szajka miała uczcić 70. urodziny rosyjskiego dyktatora akcją pod hasłem "życzenia dla Putina". Planowali przekazać mu zdjęcie ukraińskiej Odessy rzekomo świętującej z tej okazji.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Papież FranciszekFranciszek znów "diagnozuje" wojnę. "Błędem byłoby myślenie, że to western"

"Zadanie to, podobnie jak przygotowanie 'zaplecza materiałowo-wojskowego' dla potencjalnych grup dywersyjnych, wymagało znacznych środków finansowych. Dlatego też agenci próbowali porwać jednego z lokalnych proukraińskich biznesmenów - chcieli zażądać za niego okupu" - czytamy we wpisie SBU.

"Agenci zamierzali przetrzymywać odurzonego narkotykami mężczyznę w piwnicy i pod groźbą przemocy fizycznej zmusić do przepisania na nich nieruchomości i innych wartościowych rzeczy" - dodają ukraińskie służby, którym udało się udaremnić próbę porwania przedsiębiorcy. Rosyjscy przestępcy zostali zatrzymani na gorącym uczynku. Wszczęto przeciwko nim postępowanie na podstawie trzech artykułów kodeksu karnego Ukrainy.

Więcej o: