Biden pytany o roszczenia Rosji do terytorium Ukrainy: Pogwałcenie prawa. Nigdy, nigdy ich nie uznamy

Joe Biden oświadczył, że Stany Zjednoczone nigdy nie uznają roszczeń Rosji do suwerennego terytorium Ukrainy. Prezydent USA powiedział, że tak zwane referenda na terytoriach Ukrainy zajętych przez Rosję były absolutną fikcją, a ich wyniki zostały sfabrykowane w Moskwie.

- Chcę to bardzo jasno powiedzieć. Stany Zjednoczone nigdy, nigdy, nigdy nie uznają roszczeń Rosji do suwerennego terytorium Ukrainy. Te tak zwane referenda były absolutną fikcją. Rezultaty zostały sfabrykowane w Moskwie - oznajmił podczas czwartkowego wystąpienia Joe Biden.

Prezydent USA podkreślił, że prawdziwa wola narodu ukraińskiego, aby zachować niepodległość swojego kraju, jest widoczna każdego dnia. Biden określił działania Moskwy mianem bezwstydnych.

- Napad Rosji na Ukrainę w ramach realizacji imperialnych ambicji Putina jest jawnym pogwałceniem Karty Narodów Zjednoczonych i podstawowych zasad suwerenności i integralności terytorialnej - mówił prezydent USA.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Joe Biden wyraził podziw dla walki Ukraińców o wolność. Amerykański prezydent przekazał również, że Stany Zjednoczone przygotowały nowe sankcje, które mogą zostać nałożone jeśli Moskwa zaanektuje nowe obszary Ukrainy.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken przekazał, na Twitterze, że Stany Zjednoczone nigdy nie uznają wyników nielegalnych referendów w Ukrainie. "To pogwałcenie prawa międzynarodowego. Opowiadamy się za suwerennością i integralnością terytorialną Ukrainy" - napisał. 

Zełenski: Rosja nie dostanie nowego terytorium Ukrainy. Rosja zaanektuje sobie katastrofę

Podczas swojego najnowszego przemówienia Wołodymyr Zełenski przekazał, że rozmawiał z liderami państw europejskich na temat planowanej przez Rosję aneksji okupowanych terytoriów Ukrainy. W wieczornym wystąpieniu prezydent Ukrainy powiedział, że cały świat musi dowiedzieć się o przestępczych działaniach Moskwy. Dodał, że władze w Kijowie kontynuują aktywność dyplomatyczną, aby wszystkie państwa świata i partnerzy Ukrainy rozumieli, jakie nowe kroki ku eskalacji podejmuje codziennie Rosja.

- Rozmawiałem z prezydentem Polski Andrzejem Dudą i premierem Włoch Mariem Draghim oraz przeprowadziłem spotkanie z przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Francji. Dziękuję partnerom za potępienie rosyjskich pseudoreferendów i prób aneksji naszych terytoriów, do czego przygotowuje się Kreml - powiedział ukraiński przywódca.

Zobacz wideo

- Wszyscy na świecie dobrze rozumieją, co w rzeczywistości oznaczałaby próba aneksji. Nie będzie ona oznaczać tego, na co liczy Kreml. Dzisiaj wyjaśniłem to ludom Kaukazu, Syberii i innym rdzennym mieszkańcom Rosji. A teraz powtarzam dla wszystkich w tym kraju: Rosja nie dostanie nowego terytorium Ukrainy. Rosja zaanektuje sobie katastrofę, którą sprowadziła na okupowane terytorium naszego kraju. Rosja zrówna się z tak zwanymi "DPR" i "LPR", i całkowicie wykończy te instytucje normalnej państwowości, które jeszcze pozostały w Rosji - powiedział Zełenski.

Wołodymyr Zełenski zwrócił się również do obywateli Federacji Rosyjskiej, przestrzegając ich przed gospodarczymi i społecznymi skutkami wojny. Prezydent Ukrainy powiedział, że Władimir Putin niszczy ich szansę na dostatnie życie, a sprawcy mordów i tortur na Ukrainie zabiorą przemoc do domów.

- Pozbawienie całego społeczeństwa rosyjskiego normalnej gospodarki, godnego życia i poszanowania jakichkolwiek wartości ludzkich będzie ceną za to, że jedna osoba w Rosji chce, aby ta wojna trwała. To można jeszcze zatrzymać. Ale żeby to zatrzymać, trzeba zatrzymać tę jedną osobę w Rosji, która chce wojny bardziej niż życia. Waszego życia, obywatele Rosji - mówił przywódca Ukrainy.

Władimir Putin ogłosi aneksję okupowanych terenów

W piątek o godzinie 15 czasu moskiewskiego (godz. 14 polskiego czasu) Władimir Putin ma formalnie podpisać dekret o przyłączeniu okupowanych terytoriów Ukrainy do Rosji. W czwartek w nocy podpisał dekrety uznające niepodległość Chersonia i Zaporoża. 

Więcej o: