- To jedno z najpoważniejszych zdarzeń powodziowych, jakich kiedykolwiek doświadczyliśmy. Otwarte pozostaje pytanie, jak wiele szkód wyrządził wiatr - mówił gubernator Florydy Ron DeSantis w środę wieczorem na konferencji prasowej.
Z prognoz wynikało, że na większości obszaru środkowej i północno-wschodniej Florydy spadnie od ok. 30 do 45 cm deszczu, a w niektórych miejscach nawet ponad 60 cm.
Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>
- Nasze ulice są praktycznie pod wodą - mówił cytowany przez NBC Mike McNees z władz miasta Marco Island. Jak dodał, "nie można odróżnić ulic od kanałów".
- Co najmniej dwa miliony osób jest bez prądu. Wiele miejsc jest odciętych od świata, pozalewanych, straty będą ogromne. (...) Nie ma paniki, ale na pewno jest zdenerwowanie - mówił w czwartek rano na antenie TVN24 reporter stacji Jan Pachlowski, który jest w południowo-zachodniej Florydzie.
Jak dodał, lokalnie tworzą się niebezpieczne tornada. - Telefony przestały działać, teraz na szczęście już działają. Jest ciemno wokół na razie, nie ma prądu, wiec nic nie widać. W dalszym ciągu jest śmiertelnie niebezpiecznie - wskazywał.
- Boimy się tego, co zobaczymy rano, jak bardzo żywioł się posunął w dewastacji. Na razie tego nie wiemy - zaznaczył reporter.
"Wzdłuż południowo-zachodniego wybrzeża Florydy, od Englewood do plaży Bonita, włącznie z portem Charlotte, pojawiają się zagrażające życiu fale sztormowe o wysokości od 8 do 10 stóp (od ok. 2,5 do ok. 3 m - red.) nad poziomem gruntu" - przekazało w czwartek nad ranem czasu polskiego National Hurricane Center.
Jak dodano, wiatry o sile huraganu będą nadal rozprzestrzeniać się po środkowej Florydzie do czwartku. Są też spodziewane "powszechne, zagrażające życiu katastrofalne powodzie" w części środkowej Florydy, w północnej Florydzie, południowo-wschodniej Georgii i wschodniej Karolinie Południowej.
"Istnieje niebezpieczeństwo związane z zagrażającej życiu fali sztormowej w czwartek i piątek wzdłuż wybrzeży północno-wschodniej Florydy, Georgii i Karoliny Południowej" - czytamy.
***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>