Wycieki z Nord Stream. Premier Norwegii: Zwiększamy obecność wojska wokół instalacji naftowych

- Norweskie siły zbrojne będą bardziej obecne i widoczne na obszarach wokół norweskich instalacji naftowych i gazowych - zapowiedział w środę premier Norwegii Jonas Gahr St?re. To reakcja na ostatnie uszkodzenia gazociągów Nord Stream 1 i 2.

Premier Norwegii Jonas Gahr Støre ocenił podczas środowej konferencji prasowej, że wycieki z gazociągów na Morzu Bałtyckim to "poważna sytuacja" i "wygląda ona na celowe działanie". Nie wskazał jednocześnie, kto, jego zdaniem, może za to odpowiadać.

- Teraz ważne jest, aby Europa i NATO stanęły razem, musimy dotrzeć do sedna tego, co się stało i kto za tym stoi, ale może to zająć trochę czasu - ocenił szef norweskiego rządu.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Premier Norwegii zapowiedział, że w związku z ostatnimi wydarzeniami na Morzu Bałtyckim "norweskie siły zbrojne będą bardziej obecne i widoczne na obszarach wokół norweskich instalacji naftowych i gazowych".

Dotyczy to m.in. monitorowania morza z powietrza i wody. W stan gotowości została postawiona już wcześniej policja i firmy z sektora naftowego.

Radosław Sikorski, europoseł, były minister spraw zagranicznychRzecznik MSZ o wyciekach z Nord Stream: Jak najmniej słów, jak najwięcej faktów

Jonas Gahr Støre przekazał, że jednym z powodów zwiększonej gotowości jest też nietypowa aktywność dronów na norweskim szelfie kontynentalnym, obserwowana również we wrześniu. Premier zaznaczył jednocześnie, że instalacje norweskie nie znajdują się w bezpośrednim zagrożeniu.

Zobacz wideo Szwedzka straż wybrzeża opublikowała wideo z wycieku z rury na dnie Bałtyku

Wycieki z Nord Stream 1 i Nord Stream 2

W poniedziałek w rejonie Bornholmu zarejestrowano podwodne eksplozje, po których doszło do wycieków z gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau ocenił, że może to być element prowadzonej przez Rosję wojny hybrydowej. Z kolei przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej uważają, że może to być sabotaż, nie wskazując jednak na jego sprawców.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: