Mieszkańcy Mariupola zostaną wcieleni do rosyjskiej armii? Mer miasta alarmuje: Nawet 10 tys. mężczyzn

Mieszkańcy Mariupola mogą zostać siłą wcieleni do rosyjskiej armii - przekazał mer miasta Wadym Bojczenko. - Skierują tych ludzi [...] na front i użyją ich jako mięsa armatniego - powiedział.

Prawie 200 tysięcy Rosjan miało uciec z kraju przed mobilizacją, głównie do Kazachstanu, Gruzji i Finlandii - poinformowała agencja Associated Press, powołując się na oficjalne komunikaty z tych państw. Tymczasem mer Mariupola przekazał, że wezwania otrzymują także mieszkańcy okupowanego miasta.

Zobacz wideo Reakcje Rosjan na zarządzoną mobilizację. "Wolę już iść do więzienia. Nie będę walczył za tę władzę"

Mer Mariupola o wcielaniu mieszkańców miasta do rosyjskiej armii

Ponad 10 tysięcy mieszkańców Mariupola może zostać siłą wcielonych do armii rosyjskiej w związku z mobilizacją ogłoszoną w ubiegłym tygodniu przez Władimira Putina. - To więcej niż 10 tysięcy mężczyzn, którzy są dziś w niebezpieczeństwie - zaznaczył we wtorek mer Mariupola Wadym Bojczenko. - Skierują tych ludzi [...] na front i użyją ich jako mięsa armatniego. Niestety to już się dzieje - dodał, wzywając mieszkańców do opuszczenia miasta. 

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Władimir Putin i Siergiej SzojguMasowa mobilizacja do armii w Buriacji. "Wezwania roznoszą nauczyciele"

Mobilizacja w Rosji. Mieszańcy Mariupola otrzymują wezwania

Mieszkańcy okupowanego przez Rosjan Mariupola otrzymują wiadomości, z których wynika, że 29 września muszą stawić się w komisariacie wojskowym z paszportami i rzeczami osobistymi. Rosyjska mobilizacja ma objąć według zapewnień rosyjskich władz 300 tysięcy osób. Jednak zgodnie z ustaleniami niezależnych mediów, liczba ta ma sięgać 1,2 mln mężczyzn w wieku poborowym. Ponad ćwierć miliona rosyjskich mężczyzn od czasu ogłoszenia mobilizacji wyjechało z kraju. W Rosji protesty wobec mobilizacji, choć większe niż wobec wojny z Ukrainą, zgromadziły nieznaczną liczbę osób i zostały szybko spacyfikowane.

Rosjanie obawiają się mobilizacji - zdjęcie ilustracyjneRosjanie dzwonią na ukraińską infolinię. Chcą wiedzieć, jak się poddać

Więcej o: