Mobilizacja w Rosji. Nie, Sołowjow nie dostał wezwania na front. Doszło do podmiany napisów

Rosyjska państwowa telewizja wciąż na tapet bierze mobilizację, która - jak się okazuje - nikogo nie oszczędza. UWAGA: Początkowo błędnie podaliśmy informację, że prezenter kanału Rossija 1 Władimir Sołowjow, kremlowski propagandysta, twierdził, iż dostał wezwanie na front. Nie jest to prawda.

"Nie ma dowodów ani doniesień, które sugerowałyby, że Sołowjow, który na co dzień występuje w rosyjskiej telewizji, został powołany do wojska - mimo że stał się coraz bardziej krytyczny wobec "częściowej mobilizacji" przeprowadzanej w Rosji" - podaje amerykański "Newsweek". Dziennikarze dziennika przejrzeli się informacji, która w środę pojawiła się w mediach społecznościowych - wszystko zaczęło się od nagrania, w którym Sołowjow rzekomo przyznawał się do otrzymania zawiadomienia o poborze.

Nagranie to zawierało jednak mylące napisy i pojawiło się pierwotnie na satyrycznym koncie na Twitterze - wyjasnia "Newsweek". Fikcyjne napisy (sugerujące, że Sołowjow mówi: "Wręczył mi dokumenty mobilizacyjne. Ja mu na to: Jaki jest twój problem? Wiesz, kim jestem?") były "doklejone" do prawdziwego nagrania z Rossija 1. Tak narodził się fakenews.

Wpis na Twitterze z fikcyjnymi napisami szybko zyskał popularność (zareagowano na niego ponad 20 000 razy). Na informacje nabrały się niektóre media - w tym nasz portal. Przepraszamy.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Reakcje Rosjan na zarządzoną mobilizację. "Wolę już iść do więzienia. Nie będę walczył za tę władzę"

Rosja. Mobilizacja na front trwa

Od tygodnia trwa w Rosji mobilizacja. Decyzja Kremla wywołała protesty społeczne i masowe ucieczki z kraju. Od czasu apelu Władimira Putina wyjechało ponad ćwierć miliona obywateli, dlatego też pojawia się coraz więcej doniesień o tym, że rosyjskie granice wkrótce zostaną uszczelnione.

"Ministerstwo Obrony ewidentnie nie ma pełnej kontroli nad mobilizacją, co rodzi pytania, którzy rosyjscy mężczyźni zostaną rzeczywiście zmobilizowani i na ile skuteczne będzie powstałe w ten sposób wojsko" - ocenili w komunikacie analitycy z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną, co zauważają także putinowscy propagandyści.

Więcej o: