Ukraina. Zmobilizowany Rosjanin schwytany. Apeluje do rodaków: Nie wierzcie w to, co słyszycie

Zmobilizowani Rosjanie trafiają na front. Jeden z nich, którego schwytała ukraińska armia, mówi do kamery, że gdy trafił do Ukrainy zrozumiał, że walczy przeciwko dzieciom, kobietom i starcom, a nie - jak próbuje to przedstawić Kreml -"nacjonalistycznym batalionom".

Mobilizacja w Rosji ma objąć, według zapowiedzi Kremla, 300 tysięcy osób. Jednak zgodnie z ustaleniami amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) liczba ta ma sięgać 1,2 mln osób w wieku poborowym. Ponad ćwierć miliona Rosjan od czasu ogłoszenia mobilizacji wyjechało z kraju. 

"Ministerstwo Obrony ewidentnie nie ma pełnej kontroli nad mobilizacją, co rodzi pytania, którzy rosyjscy mężczyźni zostaną rzeczywiście zmobilizowani i na ile skuteczne będzie powstałe w ten sposób wojsko" - pisali w komunikacie analitycy. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Reakcje Rosjan na zarządzoną mobilizację. "Wolę już iść do więzienia. Nie będę walczył za tę władzę"

Armia Ukrainy ma zmobilizowanego Rosjanina. "Walczę przeciwko dzieciom, kobietom i starcom"

Armia ukraińska schwytała we wtorek (27 września)  świeżo zmobilizowanego Rosjanina, który został zwerbowany w Moskwie 21 września i wysłany na front kilka dni później.

Mężczyzna twierdzi, że dopiero po przyjeździe do Ukrainy zrozumiał, że w Ukrainie nie ma żadnych "nacjonalistycznych batalionów", a wysłano go do walki przeciw dzieciom, kobietom i starcom.

Jeniec trafił do niewoli w regionie Charkowa.

'Referendum' pod lufami agresorów. Rosja przygotowuje się do anszlusu okupowanych ukraińskich ziem. Ługańsk, Ukraina, 27 września 2022 r.Pseudoreferenda w Ukrainie. "Witajcie w domu!" Zełenski: Farsa

Mobilizacja w Rosji. Bez szkolenia, bez badań lekarskich

Jak pisaliśmy, na Telegramie pojawiło się 27 września nagranie, na którym jeden ze zmobilizowanych przekazał, że 29 września trafi do Chersonia bez żadnego szkolenia. Dodał, że nowo zrekrutowani żołnierze nie są także poddawani badaniom lekarskim.

- Powiedziano nam, że nie będzie żadnych przygotowań przed wysłaniem do strefy walki. Dowódca pułku oficjalnie potwierdził tę informację - powiedział na nagraniu, które pojawiło się na Telegramie na kanale Pierwszego wydziału (dept.one) - otwartej społeczności prawników i obrońców praw człowieka. - 29 września zostaniemy wysłani do Ukrainy, do Chersonia - dodał rosyjski poborowy.

Rosjanie obawiają się mobilizacji - zdjęcie ilustracyjneRosjanie dzwonią na ukraińską infolinię. Chcą wiedzieć, jak się poddać

Więcej o: