Rosjanie wydzwaniają na ukraińską infolinię. Chcą wiedzieć, jak się "właściwie poddać"

Po ogłoszeniu przez Władimira Putina mobilizacji Rosjanie masowo dzwonią na ukraińską infolinię "Chcę żyć". Pytają, w jaki sposób najlepiej się poddać, kiedy trafią na wojnę.

Rosjanie w obawie przed mobilizacją dzwonią na ukraińską infolinię - mówił Andrij Jusow, przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ukrainy w rozmowie z portalem Hromadske. Dzwonią też ci, którzy jeszcze nie zostali włączeni do rosyjskiej armii, ale obawiają się, co zrobić, kiedy to nastąpi.

Zobacz wideo Reakcje Rosjan na zarządzoną mobilizację. "Wolę już iść do więzienia. Nie będę walczył za tę władzę"

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Rosjanie dzwonią na ukraińską infolinię: Co zrobić, żeby się poddać?

Na ukraińską infolinię "Chcę żyć" dzwonią Rosjanie od momentu ogłoszenia przez Putina mobilizacji, pytając, co mogą zrobić, kiedy zostaną zrekrutowani. Wielu z nich nie chce walczyć w Ukrainie.

- Mówią: jeśli zostanę zmobilizowany, jakie są moje możliwości? Co powinienem zrobić, jak się właściwie poddać? Są takie przypadki - powiedział Jusow.

Przedstawiciel Ministerstwa Obrony Ukrainy stwierdził, że jego zdaniem mobilizacja będzie przebiegać w kilku fazach. Ci Rosjanie, którzy jeszcze nie otrzymali wezwania do wojska, mogą dostać je później. Dlatego do Ukrainy dzwonią także ci, którzy jeszcze nie zostali wcieleni do wojska, ale boją się o swoją przyszłość.

Niektórzy mężczyźni niemal od razu trafiają na front, innych czeka dłuższe przeszkolenie wojskowe.

Mobilizacja może też dotyczyć mieszkańców okupowanych przez Rosję terenów Ukrainy. Infolinia została uruchomiona właśnie z myślą o nich.

- Na przykład ostatnio otrzymaliśmy wiele telefonów od zmobilizowanych mieszkańców okupowanego Krymu - wyjaśniał Jusow.

Dlaczego Ukraińcy uruchomili infolinię "Chcę żyć"?

- To projekt dla Rosjan, którzy wybrali życie, a nie śmierć dla Putina i nieznanych ideałów "rosyjskiego świata", oraz dla innych, którzy stali się ofiarami raszystowkiej machiny wojskowej - stwierdził. Telefon działa całą dobę.

Władimir PutinPutin ma problemy. ISW: Mobilizacja nie wpłynie na przebieg wojny

Wojna w Ukrainie. Jak wygląda ogłoszona przez Putina mobilizacja?

Władimir Putin w orędziu telewizyjnym 21 września ogłosił częściową mobilizację w Rosji. Powoływanie rekrutów miało się rozpocząć jeszcze tego samego dnia. Putin zapewniał, że wezwania dostaną tylko te osoby, które mają doświadczenie bojowe. Z kolei minister obrony Siergiej Szojgu twierdził, że zaciągniętych zostanie 300 tys. osób. Według Instytutu Badań nad Wojną Kreml ma większe plany - chce zmobilizować nawet 1,2 mln mężczyzn. Według doniesień wezwania otrzymują osoby starsze, studenci, cywile bez doświadczenia bojowego czy przewlekle chorzy. Ogłoszenie częściowej mobilizacji wywołało panikę. Rosjanie wyszli na ulice. Pojawiają się też incydenty takie jak podpalenia budynków komisji wojskowych.

****

Więcej o: