Ukraina. Rosjanie zniszczyli lotnisko w Krzywym Rogu. Zełenski: Mobilizacja ma dostarczyć mięso armatnie

Rosjanie zaatakowali w nocy z poniedziałku na wtorek lotnisko w Krzywym Rogu, w środkowej Ukrainie. Obwodowa administracja wojskowa w Dniepropietrowsku podała, że lotnisko jest zniszczone. Oprócz tego ataku okupanci przeprowadzili około 30 nalotów na terytorium kraju. W obwodzie charkowskim, gdzie trwa kontrofensywa, Ukraińcy odnieśli kolejny sukces - całkowicie wyzwolili Kupiańsk.

Walentyn Rezniczenko, szef obwodowej administracji wojskowej w Dniepropietrowsku, przekazał wiadomość o ataku Rosjan na Telegramie.

Wróg zaatakował Krzywy Róg. Rosjanie wystrzelili rakietę Ch-59 na lotnisko. Jego infrastruktura została zniszczona

- napisał Rezniczenko. Dodał, że korzystanie z lotniska i jego wyposażenia jest obecnie niemożliwe. Atak nie spowodował ofiar w ludziach. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Zełenski do Rosjan: Chcecie więcej? Nie? Zatem protestujcie, walczcie, uciekajcie lub poddajcie się do ukraińskiej niewoli

We wtorek rano szef obwodowej administracji wojskowej w Dniepropietrowsku podał, że Rosjanie rozpoczęli nowe uderzenia na region Nikopola. Pod ostrzałem prawie 90 pocisków znalazły się trzy miasta - Nikopol, Marganiec i Czerwonohryhorówkę. "W Nikopolu uszkodzonych zostało 15 prywatnych domów, budynków gospodarczych i samochodów. W Margańcu - 10 prywatnych mieszkań, szkoła sportowa dla dzieci i młodzieży, plac, gazociąg i linie energetyczne. Jeden dom się zapalił. Strażacy ugasili pożar" - relacjonuje Rezniczenko.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podał z kolei w porannym raporcie, że zagrożenie atakami powietrznymi Rosjan nadal jest aktualne. 

W ciągu ostatniego dnia wróg wystrzelił 9 pocisków oraz przeprowadził 22 naloty i 90 ataków z MLRS. Ponad 50 osad ucierpiało w wyniku pożaru. Wśród nich są m.in. Słowiańsk, Kramatorsk, Krzywy Róg, Nikopol, Mikołajów

- czytamy w raporcie. Dowództwo podaje, że w kierunkach wołyńskim, poleskim i siewierskim sytuacja przebiega bez znaczących zmian. W innych kierunkach wróg kontynuował ostrzał z czołgów, moździerzy i artylerii.

Ukraińskie dowództwo podkreśla, że Siły Zbrojne Ukrainy zniszczyły personel i sprzęt rosyjskich okupantów na południu kraju. W Chersoniu było to siedem ciężarówek Ural, a pobliżu Czernihówki, w obwodzie zaporoskim, zniszczono pięć jednostek sprzętu wojskowego, a ponad 50 okupantów zostało rannych.

Wojna w Ukrainie. Kupiańsk całkowicie wyzwolony

Dwa dni temu rosyjski portal Meduza podał, że "ukraińska armia znalazła słaby punkt i przebiła się przez rosyjskie umocnienia na styku obwodów charkowskiego, donieckiego i ługańskiego". W poniedziałek wieczorem pojawiły się pierwsze doniesienia o całkowitym wyzwoleniu Kupiańska. Miasto jest położone właśnie na granicy tych trzech obwodów.

Zełenski: Jedna wielka porażka

Prezydent Ukrainy w swoim codziennym wystąpienia podkreślił, że trwająca w Rosji mobilizacja ma na celu wysyłanie ludzi na pewną śmierć. Zdaniem Wołodymyra Zełenskiego wysyłanie kolejnych żołnierzy na front ma na celu propagandowe przedłużanie nieudanej napaści Rosji na Ukrainę.

Działania rosyjskich dowódców przynoszą śmierć rosyjskim żołnierzom. Nieustające próby przeprowadzenia rosyjskiej inicjatywy w Donbasie przejdą do historii wojskowości jako jedna wielka porażka i cyniczne morderstwo swoich własnych żołnierzy. Patrząc na te próby, widzimy, że prowadzona w Rosji mobilizacja ma na celu dostarczenie na front niekończącego się strumienia mięsa armatniego. Innego sensu w rosyjskiej mobilizacji po prostu nie ma

- powiedział Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent dodał, że Ukraina stara się przekonać rosyjskich obywateli, że ich własne państwo pozbawia ich najważniejszej rzeczy: prawa do życia.

Wojna w Ukrainie. Biały Dom o możliwości użycia broni jądrowej przez Rosję

Stany Zjednoczone deklarują, że nigdy nie uznają okupowanego przez Rosję terytorium za "cokolwiek innego niż część Ukrainy". To oświadczenie złożyła rzeczniczka prasowa Białego Domu Karin Jean-Pierre - podaje CNN. Według niej, fikcyjne referenda stały się rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego.

Będziemy nadal współpracować z naszymi sojusznikami i partnerami, aby pociągnąć Rosję do odpowiedzialności i wspierać Ukrainę tak długo, jak to konieczne

- zastrzegła Jean-Pierre. Amerykańska administracja przygotowuje się do podjęcia odpowiednich kroków po zakończeniu pseudoreferendów. - Jesteśmy gotowi nałożyć dodatkowe szybkie i poważne koszty gospodarcze na Rosję, wraz z naszymi sojusznikami i partnerami, w odpowiedzi na działania, które obecnie widzimy, jeśli zmierzają w kierunku aneksji - powiedziała. 

Rzeczniczka Białego Domu dodała, że obecnie "nie widzi oznak przygotowań do użycia broni jądrowej przez Rosję, ale USA traktują takie zagrożenie poważnie". 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: