Ukraińskie Ministerstwo Obrony o "miłości do alkoholu" Rosjan. "Zdemobilizujemy ich przed terminem"

Ministerstwo Obrony Ukrainy opublikowało klip odnoszący się do przebiegu mobilizacji w Rosji. To kompilacja nagrań z protestów i alkoholowych libacji, w których według doniesień uczestniczą niektórzy poborowi. "Przy takiej miłości do alkoholu będzie im łatwiej umrzeć na naszej ziemi" - czytamy w komentarzu do nagrania.

"Do tej pory ta wojna była bardzo specjalną operacją dla Rosjan. Stracili ponad 56 tys. żołnierzy, ponad 8500 kilometrów kwadratowych w ciągu ostatnich trzech tygodni" - czytamy na planszach, które pojawiają w nowym wideo opublikowanym przez ukraińskie Ministerstwo Obrony. W kolejnych kadrach znajdują się dalsze informacje na temat strat Federacji Rosyjskiej w Ukrainie. 

Zobacz wideo Reakcje Rosjan na zarządzoną mobilizację. "Wolę już iść do więzienia. Nie będę walczył za tę władzę"

Mobilizacja w Rosji. "Zdemobilizujemy ich przed terminem"

Następnie resort przypomina, że teraz Rosja zaczęła "częściową mobilizację". "Jak ona przebiega?" - pojawia się pytanie. Dalsza część klipu to kompilacja dobrze znanych nagrań z mediów społecznościowych - widzimy protesty przeciwko mobilizacji w różnych częściach Rosji, pijanych rekrutów czy zardzewiałą broń, w którą według doniesień wyposażono zmobilizowanych obywateli. "Wygląda na to, że 'zdemobilizujemy' tych Rosjan przed terminem" - czytamy na końcu nagrania. 

"Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy rosyjscy żołnierze tacy są; Rosja ma jeszcze resztki armii zawodowej, której ukraińska armia nie zniszczyła. Wiemy też, że niedługo ci 'żołnierze' będą na froncie, a przy takiej miłości do alkoholu będzie im łatwiej umrzeć na naszej ziemi" - czytamy w podpisie do filmu. 

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake SullivanUSA ostrzegają Rosję przed "katastrofalnymi konsekwencjami"

Brytyjski wywiad: Zmobilizowani Rosjanie trafiają po kilku dni na front

Pierwsze grupy zmobilizowanych zaledwie kilka dni temu Rosjan trafiają do baz wojskowych - przekazał brytyjski wywiad w swoim codziennym raporcie o sytuacji na Ukrainie. Brytyjczycy zaznaczają, że rosyjska myśl wojskowa zakłada skupienie się na szkoleniu żołnierzy w ich już docelowych jednostkach, a nie w ośrodkach szkoleniowych takich jak zbudowane przez niemieckie firmy zbrojeniowe, podmoskiewskie Mulino. Zgodnie z tym zamysłem, bataliony w ramach brygad podlegają rotacji - część przechodzi szkolenie, część w tym samym czasie w teorii odpoczywa, a część działa na froncie. Tak armia rosyjska działała jeszcze w czasie wojny w Czeczenii. Schemat ten nie jest jednak obecnie stosowany z uwagi na brak odpowiedniej liczby żołnierzy. Rosjanie rzucają na front wszystkich, których mają.

Brytyjczycy podkreślają, że wielu zmobilizowanych swoje doświadczenia z armią miało ostatni raz wiele lat temu i krótkie szkolenie nie jest w stanie odbudować ich zdolności do walki.

Rosyjskie media społecznościowe informują, że zmobilizowanym żołnierzom zapowiedziano dwutygodniowe szkolenie przed wysłaniem do docelowych jednostek. Pojawiają się też informacje o wysłaniu prosto na front bez przeszkolenia zmobilizowanych z obszarów graniczących z Ukrainą.

Giorgia Meloni, przewodnicząca narodowo-prawicowej partii Bracia WłosiWybory we Włoszech. PiS "na czele z Kaczyńskim pieje z zachwytu"

Więcej o: