USA ostrzegają Rosję przed użyciem broni jądrowej. "Katastrofalne konsekwencje"

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan zapowiedział, że Stany Zjednoczone zdecydowanie odpowiedzą na każde użycie broni jądrowej przez Rosję przeciwko Ukrainie. - To będą katastrofalne konsekwencje - podkreślił Sullivan. Moskwa ponowiła groźby użycia broni jądrowej i zapowiedziała "pełną ochronę" okupowanych terenów Ukrainy, gdzie trwają pseudoreferenda ws. przyłączenia do Rosji.

Jake Sullivan powiedział w niedzielę w programie NBC, że Stany Zjednoczone zdecydowanie odpowiedzą na każde rosyjskie użycie broni jądrowej przeciwko Ukrainie.

Jeśli Rosja przekroczy tę linię, będą katastrofalne konsekwencje dla Rosji. Stany Zjednoczone zareagują zdecydowanie

- mówił doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, którego cytuje Reuters

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Putin ogłasza mobilizację. Komorowski: To przyznanie się do porażki. Operacja specjalna spaliła się na panewce

USA ostrzegają Rosję przed użyciem broni jądrowej

Agencja podkreśla, że najnowsze ostrzeżenie Waszyngtonu to odpowiedź ostatnią groźbę Rosji. W środę Władimir Putin wygłosił orędzie do narodu, w którym ogłosił częściową mobilizację i pełne poparcie dla pseudoreferendów w okupowanych regionach Ukrainy. Władca Kremla, przesądzając niejako wynik tych plebiscytów, zapewnił, że "Rosja użyje każdej broni do obrony swojego terytorium".

Bardziej bezpośrednią groźbę wygłosił szef rosyjskiego MSZ. Siergiej Ławrow mówił o tym na konferencji prasowej w sobotę po przemówieniu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku. 

Nasz kraj ma doktrynę "O podstawach polityki państwowej Federacji Rosyjskiej w dziedzinie odstraszania nuklearnego". To jest otwarty dokument, wszystko w nim jest napisane. Zachęcam do ponownego przyjrzenia się absolutnie jasnym przypadkom, w których dopuszczamy użycie broni jądrowej. Całe terytorium Rosji, które jest zapisane i może być dodatkowo zapisane w Konstytucji naszego kraju, jest oczywiście pod pełną ochroną państwa. To całkowicie naturalne. Wszelkie prawa, doktryny, koncepcje, strategie Federacji Rosyjskiej obowiązują na całym jej terytorium

- wyjaśniał Ławrow. Minister spraw zagranicznych Rosji dodał, że "dostarczając broń do Kijowa, Stany Zjednoczone, Unia Europejska i NATO nie mogą twierdzić, że są neutralne i nie uczestniczą w konflikcie".

W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Ukraina dostała dwa systemy przeciwlotnicze NASAMS ze Stanów Zjednoczonych. System służy do obrony przed bezzałogowymi statkami powietrznymi, śmigłowcami, pociskami manewrującymi, bezzałogowymi bojowymi statkami powietrznymi i samolotami. NASAMS jest używany m.in. do obrony przestrzeni powietrznej nad Waszyngtonem i ma zasięg nawet do 160 km.

Ukraińskie władze: Pseudoreferenda nie mają podstaw prawnych

W sobotę rosyjska agencja TASS podała, że rosyjska Duma może debatować nad projektami ustaw włączających okupowane przez Rosję części Ukrainy do Rosji już w czwartek 29 września. Moskwa rozpoczęła w piątek referenda w sprawie przyłączenia się do Rosji w czterech okupowanych regionach Ukrainy, co spotkało się z potępieniem ze strony Kijowa i krajów zachodnich, które odrzuciły głosy jako fikcję i zobowiązały się nie uznawać ich wyników. 

Pseudoreferenda organizowane przez Rosjan i kolaborantów w okupowanych częściach Ukrainy nie mają podstaw prawnych i nie zostaną uznane przez społeczność międzynarodową

- mówią lokalne ukraińskie władze.

Szef obwodowej administracji wojskowej obwodu zaporoskiego Ołeksandr Staruch podkreślił, że ludzie, którzy nie ewakuowali się z okolic Zaporoża, nie chcą okrutnej okupacyjnej władzy. Dodał, że 515 osób z tego terenu uprowadzono, ponad dwieście osób jest zakładnikami. "Tysiące były zmuszone do przebywania w piwnicach. A okupanci przychodzą do nich i każą głosować za przyłączeniem się do Rosji - aby ich dalej dręczono. To oblicze państwa terrorystycznego" - stwierdził.

Ołeksandr Staruch dodał, że w lokalach przygotowanych do głosowania przez okupantów nie pojawiają się mieszkańcy obwodu zaporoskiego także z innej przyczyny. Wyjaśnił, iż trzy czwarte mieszkańców Zaporoża, Melitopola i Berdiańska i tak mieszkają teraz na nieokupowanych terenach lub wyjechały za granicę. "Zostało tam bardzo niewielu ludzi, których i tak poddaje się presji i zmusza do postawienia krzyżyka na bezwartościowym papierku. Jestem przekonany, że nie da to żadnych efektów, ponieważ praktycznie i prawnie te dokumenty będą bezużyteczne" - powiedział szef obwodowej administracji wojskowej obwodu zaporoskiego.

W piątek na okupowanych przez Rosjan terenach obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego funkcjonariusze Kremla rozpoczęli tak zwane referenda w sprawie przystąpienia do Rosji. Głosowanie ma zakończyć się we wtorek.

Lokalne ukraińskie władze informują, że okupanci liczą głosy nawet osób, które są w niewoli lub zginęły w wyniku działań wojennych.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: