Dagestan przeciwny mobilizacji w Rosji. Strzały podczas przymusowego wcielania do armii. "Nie będzie wyjątków!"

Ogłoszona w środę przez Władimira Putina "częściowa" mobilizacja przypomina przymusowe wcielanie do armii. Wezwania dostają ci, którzy niedawno wrócili z wojny tak jak w przypadku około stu mieszkańców Dagestanu. Próbom ich "wcielenia" do wojska w niedzielę towarzyszyły gwałtowne protesty i bójki.

Na ulice Dagestanu wyszli nie tylko mężczyźni, których dotyczy mobilizacja, ale też kobiety, które nie godzą się na wyjazd najbliższych na front wojny w Ukrainie. Rano we wsi Endiriej w środkowym Dagestanie protest zorganizowano na autostradzie. Jego półminutowe nagranie zamieścił białoruski dziennikarz Tadeusz Giczan. Kilkukrotnie słychać strzały z karabinu maszynowego. 

Telewizja NEXTA podała, że mieszkańcy stolicy Dagestanu - Machaczkały skrzykiwali się na duży protest w mieście. Po godz. 15:00 czasu polskiego NEXTA opublikowała relację z przepychanek, do jakich dochodziło między manifestującymi a służbami. 

Prezydent Dagestanu o mobilizacji: Nie będzie wyjątków!

Prezydent Dagestanu Siergiej Mielikow zwrócił się do mieszkańców i podkreślił, że mobilizacja będzie prowadzona zgodnie z przyjętym prawem.

Powiedziałem to już wcześniej, ale powtórzę jeszcze raz. Częściowa mobilizacja musi odbywać się ściśle według kryteriów ogłoszonych przez prezydenta. Jest to napisane czarno na białym w ostatnich dekretach głowy państwa, która będą od dzisiaj egzekwowane. Nie może być żadnych błędów ani wyjątków od reguł!

- mówił prezydent. Mielikow dodał, że mobilizacja studentów, ojców wielodzietnych rodzin z małymi dziećmi oraz młodych mężczyzn, którzy nigdy w życiu nie trzymali broni, nie powinna mieć miejsca i należy takie przypadki natychmiast wyjaśnić. Przekazał, aby informować o tym władze.

To nie pierwsza manifestacje przeciwników decyzji Putina w Dagestanie. Dwa dni temu protestowali mieszkańcy miejscowości Babajurt. Do kłótni dochodzi też przed wojskowymi biurami rekrutacyjnymi.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Rosyjskie auta w korku do granicy z Gruzją po ogłoszeniu częściowej mobilizacji wojskowej

Rosja zakaże wyjazdu Rosjanom w wieku poborowym

Rosja ma w przyszłym tygodniu zakazać wyjazdu z kraju mężczyznom w wieku poborowym - podaje portal Meduza. Nowe przepisy będące konsekwencją dekretu o mobilizacji mają wejść w życie po przeprowadzeniu pseudoreferendów we wschodnich regionach Ukrainy.

Meduza, powołując się na źródła na Kremlu, mówi, że prawdopodobny termin ustanowienia zakazu to najbliższa środa, 28 września. Inne źródło, również bliskie prezydenckiej administracji, podaje, że dojdzie do tego "po referendach", czyli po pseudoplebiscytach zorganizowanych przez rosyjskie władze okupacyjne na Ukrainie. Głosowania mają zakończyć się we wtorek. Według Meduzy, aby opuścić kraj, Rosjanie w wieku poborowym będą musieli uzyskać pozwolenie komisji wojskowej. 

Władimir Putin ogłosił mobilizację w Rosji 21 września. Wstępnie mówiło się, że ma ona objąć około 300 tysięcy osób, jednak z prezydenckiego dekretu to bezpośrednio nie wynika. Po ogłoszeniu mobilizacji wielu Rosjan próbuje opuścić kraj.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: