Rosjanie uciekają do Gruzji, Serbii i Finlandii. Podwoiła się liczba osób na fińskiej granicy

Rosjanie uciekają z kraju, ale popularnością cieszą się nawet loty krajowe do miejscowości położonych przy granicy. I tak bilet na podróż z Moskwy do Władykaukazu przy granicy z Gruzją, który do tej pory kosztował około 70 euro, teraz można dostać za ponad dziesięć razy tyle.

Coraz więcej Rosjan ucieka do Gruzji, Serbii czy Finlandii. W czwartek fińską granicę przekroczyło około 6 tys. z nich. Jak pisaliśmy, wiele osób decyduje się przekroczyć granicę z Gruzją na piechotę, pozostawiając swoje samochody

Zobacz wideo Rosyjskie auta w korku do granicy z Gruzją po ogłoszeniu częściowej mobilizacji wojskowej

Rosjanie wyjeżdżają z kraju. Uciekają do Gruzji, Serbii czy Finlandii

Portal euronews.com podaje, powołując się na słowa prezydenta Serbii, że bilety z Moskwy do Belgradu osiągnęły na czarnym rynku cenę prawie 9 tys. euro. Aleksandar Vucić przekazał, że loty liniami Air Serbia na październik sprzedały się w czwartek za 1600 euro, podczas gdy dzień wcześniej w południe ich cena wynosiła jeszcze 850 euro. - Dzisiaj cena biletu lotniczego Moskwa-Belgrad na czarnym rynku wzrosła do prawie 9000 euro z powodu mobilizacji i wielu innych powodów - powiedział w czwartek w rozmowie z krajową agencją Tanjug.

Jak czytamy, w środę wyprzedały się także bilety do Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu czy Kazachstanu. Loty do Stambułu oferowane przez Turkish Airlines są natomiast wyprzedane do przyszłego wtorku. Dużą popularnością cieszą się także loty krajowe do miejscowości położonych w pobliżu granic. I tak bilet na podróż z Moskwy do Władykaukazu przy granicy z Gruzją, który normalnie kosztuje około 70 euro, teraz można dostać za 750 euro.

Więcej aktualnych wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Rosjanie powoływani na wojnęMobilizacja w Rosji. "Wybór: więzienie albo zabijasz niewinnych ludzi"

Wojna w Ukrainie. Coraz więcej osób na rosyjsko-fińskiej granicy

Mimo że Finlandia zdementowała plotki mówiące, że na granicy z Rosją tworzą się korki na 35 kilometrów, liczba osób na przejściu granicznym rzeczywiście się zwiększyła. Jak podaje Agencja Reutera, powołując się na pograniczników, w czwartek 22 września granicę z Finlandią przekroczyło około 7 tys. osób, w tym 6 tys. Rosjan, a więc dwa razy tyle, co przed tygodniem. W piątek rano - jak podaje straż - ruch na granicy jest prawdopodobnie jeszcze minimalnie większy niż dzień wcześniej.

W czwartek trzy osoby, które przekroczyły granice, złożyły wnioski o azyl w Finlandii. Przed tygodniem nie było żadnego takiego wniosku. Fińskie lądowe przejścia graniczne to jedna z nielicznych dla Rosjan dróg przedostania się do Europy. W wyniku inwazji na Ukrainę większość krajów na Starym Kontynencie zamknęła dla nich granice.

Rząd w Helsinkach, w przeciwieństwie do krajów bałtyckich i Polski, nie wprowadził na razie ograniczeń w przekraczaniu granicy dla obywateli Rosji. MSZ Finlandii wyjaśniło, że ogólny zakaz wjazdu dla obywateli jednego kraju jest sprzeczny z prawem krajowym i międzynarodowym.

Wołodymyr Zełenski apeluje do RosjanZełenski zwrócił się do Rosjan: Protestujcie. Walczcie. Uciekajcie

Więcej o: