Mobilizacja w Rosji - płacz i krzyki na nowych nagraniach. "Wybór: więzienie albo zabijasz niewinnych"

Jest wybór: idziesz i zabijasz niewinnych ludzi albo idziesz do więzienia - tak o częściowej mobilizacji do sił zbrojnych w Rosji mówią poborowi. Wielu z nich zauważa, że to nie częściowa mobilizacja, widząc, ilu młodych mężczyzn jest rekrutowanych. W mediach społecznościowych przybywa nagrań, na których widać autokary z przewożonymi rezerwistami.

To pierwsza mobilizacja w Rosji od czasów II wojny światowej. Powoływani do walki na froncie w Ukrainie, ich rodziny i najbliżsi podkreślają, że wtedy była to "prawdziwa wojna", a to, co dzieje się w tej chwili, jest "tylko polityką". Reporterzy BBC rozmawiali z młodym mężczyzną, który protestował przeciwko mobilizacji. Na demonstracji policjanci usiłowali wręczyć mu powołanie do wojska. 

Kiedy odmówiłem, powiedzieli: 'Jak chcesz. Ale jeśli odmówisz, trafisz do więzienia na 10 lat.' Podkreślają, że odmowa jest sprzeczna z prawem

- mówił protestujący Rosjanin. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Rosyjska policja zatrzymuje protestujących w Jekaterynburgu na wiecu przeciwko częściowej mobilizacji

Mobilizacja w Rosji. Płacz, krzyki, wściekłość

BBC podkreśla, że propaganda rosyjska wmawia swoim obywatelom, że "ojczyzna jest w niebezpieczeństwie i NATO prowadzi wojnę przeciwko Rosji". To walka o ich przyszłość, ale wielu Rosjan nie widzi już przyszłości dla siebie w swoim kraju. 

Jest wybór: idziesz i zabijasz niewinnych ludzi albo idziesz do więzienia. Ja zdecydowałem, że nie chcę podejmować takiej decyzji i wyjadę

- mówi proszący o zachowanie anonimowości młody Rosjanin.

Na Twitterze pojawiają się filmy z przewożony rezerwistami. W białych autokarach oznaczonych czerwoną literą "Z" widać młodych mężczyzn, którzy spoglądają na ludzi stojących wzdłuż drogi. W tle nagrania słychać kobiecy płacz. 

Inne ukraińskie źródła publikują filmy z małych miejscowości, oddalonych od Moskwy, w których widać setki mężczyzn zmobilizowanych do wojny w Ukrainie. "Noc, ulica, samoloty An-12 i stu zmobilizowanych. Wideo pokazuje lotnisko we wsi Khurba na terytorium Chabarowska. Odprawa przed lotem dla nowych obrońców" - czytamy.

Rosjanie próbują wyjechać z kraju, aby uniknąć powołania do wojny w Ukrainie. Na przejściach granicznych stoją kolejki. Kreml twierdzi, że doniesienia o ucieczce mężczyzn w wieku bojowym są przesadzone. Mężczyźni granicę z Gruzją przekraczają rowerami, a nawet pieszo - podaje BBC.

Zełenski: To wasz wybór: zginąć na froncie albo żyć

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wieczornym przemówieniu w mediach społecznościowych wezwał Rosjan do protestów przeciwko mobilizacji ogłoszonej przez Władimira Putina. - To wasz wybór: zginąć na froncie albo żyć - podkreślał Zełenski. Do Rosjan ukraiński prezydent zwrócił się po rosyjsku. - Wyjaśniam Rosjanom po rosyjsku, co się dzieje - mówił.  

W tej wojnie w ciągu pół roku zginęło 55 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Dziesiątki tysięcy jest rannych, okaleczonych. Chcecie więcej? Nie? To protestujcie. Walczcie. Uciekajcie. Albo poddawajcie się ukraińskiej niewoli. To są opcje dla was, abyście przeżyli. Rosyjskie matki: dzieci najważniejszych dygnitarzy waszego państwa na wojnę z Ukrainą nie pójdą. Ci, który podejmują decyzje w waszym kraju, chronią swoje dzieci. Ale waszych nie chronią

- przestrzegł. Wołodymyr Zełenski dodał, że rosyjska decyzja o mobilizacji to w istocie dowód tego, iż armia tego kraju jest w rozsypce. - Przez tę mobilizację wojna Rosji przeciwko Ukrainie dla większości obywateli Rosji nie jest już czymś w telewizji czy w internecie, a tym, co wkroczyło do każdego rosyjskiego domu  - mówi ukraiński prezydent.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: