Mobilizacja w Rosji. Wysłali go na komisję. Wyskoczył przez okno z drugiego piętra

Apel Władimira Putina zatrząsł Rosją i zmobilizował obywateli do ucieczki z kraju. Jeden z mężczyzn z obwodu amurskiego, żeby uniknąć powołania do służby, wyskoczył z okna budynku komisji wojskowej. Trafił na listę poszukiwanych.

Władimir Putin ogłosił w środę (21 września) częściową mobilizację. - Tylko obywatele, którzy są w rezerwie, będą podlegać poborowi - powiedział prezydent. Powołanych zostanie 300 tysięcy rezerwistów - poinformował minister obrony Siergiej Szojgu. Jednak - jak zauważają politolodzy - dekret prezydencki nie wprowadza ograniczeń w akcji werbunkowej.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Rosyjska policja zatrzymuje protestujących w Jekaterynburgu na wiecu przeciwko częściowej mobilizacji

Mobilizacja w Rosji. Mężczyzna wyskoczył z okna

Krótko po apelu Władimira Putina w wyszukiwarkach gwałtownie wzrosła liczba zapytań w języku rosyjskim m.in. o ucieczkę z kraju, sposób na uniknięcie wysłania na front czy instrukcję łamania ręki. Do wielu mężczyzn dotarły już wezwania do komisji wojskowych, które działają od wczesnych godzin w różnych regionach kraju. 

Do sieci trafiają nagrania, na których widać, jak przebiega mobilizacja w Federacji Rosyjskiej. W Błagowieszczeńsku - mieście w obwodzie amurskim w azjatyckiej części, tuż przy granicy z Chinami -  jeden z mężczyzn wezwanych do punktu poborowego uciekł z budynku. Niedoszły wojskowy wyskoczył przez okno z drugiego piętra i uciekł. Nie odniósł obrażeń. Został umieszczony na liście poszukiwanych - przekazał w czwartek (22 września) portal Nexta.

Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji. Co to oznacza?

Kary za dezercję, odmowę, za naruszenie warunków zamówień państwowych

Przypomnijmy, Duma Państwowa 20 września zatwierdziła wprowadzoną poprawkę do Kodeksu karnego. W zmianach pojawiają się dwa kluczowe terminy: "mobilizacja" i "stan wojenny". Rosjanie za niesubordynację wobec państwa będą mogli trafić do więzienia.

"Samowolne opuszczenie przez żołnierza jednostki do 10 dni zagrożone będzie karą do pięciu lat pozbawienia wolności, do 30 dni - siedem lat, a ponad 30 dni - 10 lat. Przewiduje się też karę do trzech lat pozbawienia wolności za odmowę udziału w działaniach wojennych, a jeśli spowodowało to poważne konsekwencje dla prowadzenia działań bojowych - do 10 lat. Za naruszenie warunków zamówień państwowych w sferze obronnej i ich niewykonanie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności" - wylicza Ośrodek Studiów Wschodnich.

Mobilizacja w Rosji / zdjęcie ilustracyjneNa filmach widać, jak przebiega mobilizacja. W Dagestanie wybuchła awantura

Więcej o: