Mobilizacja w Rosji. Na filmach widać, jak przebiega werbunek. W Dagestanie awantura

Do sieci trafiają nagrania, na których widać, jak przebiega mobilizacja w Federacji Rosyjskiej. Z relacji mediów wynika, że wezwania na front już na komisariatach dostają osoby, które brały udział w protestach przeciwko mobilizacji. Skierowaniu na wojnę sprzeciwiali się m.in. mieszkańcy Dagestanu - jak wynika z wideo, między nimi a funkcjonariuszką rekrutującą doszło do kłótni.

Jak podają niezależne media, część protestujących przeciwko ogłoszonej przez Władimira Putina mobilizacji dostała wezwania do wojskowych biur rekrutacyjnych. Portal OWD-Info podawał, że osoby zatrzymywane w protestach wezwania dostają już na komisariatach. Taką informację przekazywał też kanał NEXTA. W związku z demonstracjami zatrzymano około 1300 osób.

Mobilizacja w Rosji. Eksperci: W praktyce może być nieograniczona

Niezależne rosyjskie media, m.in. Insider i Meduza, już w środę informowały, że dekret o dotyczący częściowej mobilizacji jest napisany na tyle ogólnie, że w zasadzie nie ma limitu co do werbunku. Ekaterina Schulmann, rosyjska politolożka, zwracała uwagę, że dokument Putina wyłącza z mobilizacji tylko pracowników zbrojeniówki, poza tym dając pełną dowolność administracji wojskowej w powoływaniu rezerwistów. Mimo że Władimir Putin ogłaszając mobilizację, zapewniał, że chodzi o powołanie konkretnych specjalistów, to w dekrecie nie ma po tym śladu.

Zobacz wideo Mateusz Morawiecki w najbliższym czasie pożegna się z fotelem premiera?

Paweł Czikow, prawnik specjalizujący się w prawach człowieka, wskazuje, że dekret został sformułowany tak ogólnie, że pełnię decyzji co do jego interpretacji ma ministerstwo obrony, które będzie prowadziło werbunek. Według Czikowa, MON ustali teraz kontyngenty zmobilizowanych dla każdego regionu, a za ich wypełnienie odpowiedzialni będą gubernatorzy. Już dziś wśród żołnierzy walczących na Ukrainie jest duża nadreprezentacja mieszkańców regionów najbiedniejszych i mniejszości narodowych zamieszkujących Rosję, a niewielu jest mieszkańców największych i najbogatszych miast - Petersburga i Moskwy.

Ukraiński cywil na uszkodzonym i porzuconym rosyjskim czołgu w rejonie wyzwolonego IziumMobilizacja nie przesądza wyniku wojny

Tak przebiega werbunek. Pojawiły się pierwsze nagrania

Tymczasem w sieci pojawiają się nagrania, które ukazują, jak przebiega mobilizacja. Jeden z takich filmów pokazuje burzliwą scenę prawdopodobnie sprzed biura rekrutacyjnego w Republice Dagestanu, wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej. 

Na nagraniu widać tłum mieszkańców, którzy kłócą się z funkcjonariuszką zajmującą się rekrutacją. Grupa mężczyzn odmawia pójścia na front. "Mocny film. W Dagestanie mieszkańcy wyraźnie nie chcą iść na wojnę z Ukrainą. Rekrutująca funkcjonariuszka przekonuje, że muszą walczyć o przyszłość. - Nie mamy nawet teraźniejszości - odpowiada Dagestańczyk" - pisze na Twitterze białoruski niezależny dziennikarz Tadeusz Giczan.

The Insider opublikował z kolei wideo, na których widzimy powołanych mężczyzn, żegnających się ze swoimi rodzinami. Nagranie powstało w Nierungri w Jakucji.

Kolejne nagranie, mające pochodzić z Jakucji, publikuje kanał NEXTA. 

Z kolei na filmie, który według doniesień powstał w Błagowieszczeńsku (obwód amurski), widzimy prawdopodobnie grupę rekrutów wsiadających do autobusu. Żegna ich mężczyzna przygrywający smutną melodię na trąbce. 

Utajniony 7. paragraf rozporządzenia dotyczącego mobilizacji

W czwartek rosyjski dziennik opozycyjny "Nowaja Gazeta Europa" poinformował, że Ministerstwo Obrony Rosji zamierza zmobilizować nawet milion osób. Gazeta, powołując się na źródło w administracji prezydenta Władimira Putina, podała, że taka informacja ma znajdować się w utajnionym siódmym paragrafie rozporządzenia Władimira Putina o "częściowej mobilizacji".

Kolejki w pobliżu granicyTłumy Rosjan opuszczają kraj. Kolejki na granicy z Gruzją [WIDEO]

W opublikowanym tekście nie ma wzmianki o liczbie podlegających wcieleniu do wojska, a paragraf 7. został opatrzony klauzulą "do użytku służbowego". To właśnie tam ma być mowa o prawdziwej liczbie podlegających mobilizacji do armii rosyjskiej.

Wcześniej minister obrony Rosji Sergej Szojgu oświadczył dziennikarzom, że resort obrony planuje zmobilizować 300 tysięcy osób.

Więcej o: