Biały Dom o pseudoreferendach i sztuczce Putina: Uważnie obserwujemy, czy nie ma oznak eskalacji

- Wysyłamy Rosji bardzo jasne i mocne komunikaty o konsekwencjach eskalacji - przekonywał w środę w rozmowie z dziennikarzami jeden z wysokich rangą urzędników Białego Domu. Zapewnił jednocześnie, że Stany Zjednoczone nie przestaną wspierać Ukrainy pod kątem militarnym, ekonomicznym i humanitarnym. - Nikt nas nie zniechęci, a już na pewno nie Putin - powiedział.

- Zorganizowanie fikcyjnego referendum z trzydniowym wyprzedzeniem i porzucenie wszelkich pozorów legalności czy też  powagi nie jest do końca aktem pewności siebie, czy siły. W rzeczywistości jest odwrotnie. To akt słabości - stwierdził w środę w rozmowie z dziennikarzami w Nowym Jorku przedstawiciel amerykańskiej administracji.

Urzędnik wskazał, że z jednej strony Rosja przeprowadza mobilizację, a z drugiej chce wysłać sygnał, że "nie wzywa zbyt wielu osób". - To również wskazuje na bardzo dużą presję w Rosji - ocenił.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- A fakt, że [Putin - red.] musi uciec się do czegoś, czego wyraźnie nie chciał robić, jest odzwierciedleniem tego, że jego kampania na Ukrainie zawodzi. Nie osiąga celów strategicznych, które wyznaczył. I ma do dyspozycji złe opcje, a wśród nich jest ta, którą wybrał - mówił członek administracji Joe Bidena.

- A więc zasadniczo jest to rezultat złej, a nie dobrej kondycji Rosji i Putina, jeśli chodzi o ich kampanię militarną na Ukrainie - podkreślił.

Zobacz wideo Putin ogłosił częściową mobilizację. "Tylko obywatele, którzy są w rezerwie, będą podlegać poborowi"

Biały Dom: Wysyłamy Rosji mocne komunikaty o konsekwencjach eskalacji

Jednocześnie strona amerykańska zapewniła, że będzie dostarczać Ukrainie wsparcie wojskowe, ekonomiczne i humanitarne "tak długo, jak będzie to konieczne". - Nikt nas nie zniechęci, a już na pewno nie Putin - mówił urzędnik. Zaznaczył jednocześnie, że Stany Zjednoczone nie chcą uczestniczyć w bezpośredniej wojnie z Rosją.

- Uważnie obserwujemy, czy nie ma oznak potencjalnej eskalacji. Wysyłamy bardzo jasne i mocne komunikaty o jej konsekwencjach - dodał.

Prezydent Rosji Władimir PutinPutin ogłasza mobilizację. Gen. Pacek: Bardzo istotny moment w wojnie

Przedstawiciel amerykańskiej administracji stwierdził, że pomysł z organizacją referendum jest jeszcze bardziej oparty na "farsie i fantazji" niż niektóre z poprzednich działań Rosji. 

- W magiczny sposób te sporne terytoria Ukrainy będą głosować w tym wspólnym referendum, a następnie zostaną przyłączone do Rosji. I nagle staną się częścią suwerennego terytorium Rosji. To  już na pierwszy rzut oka kompletna farsa i absurd i nie zmieni to dynamiki działań na Ukrainie. To nie zmieni naszego poparcia dla Ukrainy - mówił.

Władimir Putin podczas przemówienia 21 września 2022 r.Władimir Putin przemówił do narodu. Uwagę zwraca kciuk przywódcy [WIDEO]

Urzędnik zaznaczył, że Stany Zjednoczone i "przytłaczająca większość krajów na świecie" nie uznają działań Rosji za uzasadnione.

- Mamy więc pewność, że sztuczka, którą [Putin - red.] próbuje tu wykorzystać, ostatecznie nie zakończy się sukcesem - podsumował.

Władimir Putin ogłasza częściową mobilizację

Prezydent Rosji Władimir Putin w wyemitowanym w środę przemówieniu ogłosił częściową mobilizację rosyjskiej armii. Zapowiedział także wsparcie pseudoreferendów, które Rosja zamierza zorganizować na okupowanych ukraińskich terytoriach.

Według dekretu podpisanego przez Putina, do rosyjskiej armii mobilizowani będą żołnierze rezerwy. Przed wysłaniem na wojnę mają oni przechodzić przygotowanie uzupełniające. Jednocześnie ministerstwo obrony Rosji zapowiedziało, że mobilizowanych będzie 300 tysięcy obywateli.

Władimir PutinUkraina. Dlaczego Rosji tak się spieszy z referendami? "Straszak atomowy"

Rosja wesprze także tzw. referenda za przyłączeniem do Rosji ukraińskich obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego.

Według przeważającej części komentatorów Rosjanom w związku z porażkami na froncie brakuje żołnierzy. Ostatnio mobilizowali oni do swojej armii m.in. recydywistów. Również zapowiedź przyłączenia do Federacji wschodnich i południowych obwodów Ukrainy to wynik ostatniej kontrofensywy ukraińskiej armii. Pseudoreferenda mają być przeprowadzone już w najbliższych dniach. Działania Rosji komentowane są także jako faktyczne zamykanie przez Rosję drogi do dyplomatycznego uregulowania sytuacji.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: