"Jak złamać rękę w domu?", czyli jak Rosjanie próbują uniknąć mobilizacji

Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację, a jego obywatele szukają w wyszukiwarce Google i Yandex sposobów, jak uciec z kraju. Nie zważając na cenę, masowo kupują bilety lotnicze. Okazuje się, że są gotowi złamać rękę, by uniknąć mobilizacji.

Władimir Putin ogłosił w środę (21 września) częściową mobilizację. - Tylko obywatele, którzy są w rezerwie, będą podlegać poborowi - powiedział prezydent. Powołanych zostanie 300 tysięcy rezerwistów - poinformował minister obrony Siergiej Szojgu, dodając, że zdolność kraju jest znacznie większa. Po tym apelu w internetowych wyszukiwarkach i lotniskach zawrzało. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Putin ogłosił częściową mobilizację. "Tylko obywatele, którzy są w rezerwie, będą podlegać poborowi"

Rosjanie szukają sposobów na mobilizację. "Jak złamać rękę", "Jak wyjechać"

Jak wynika z danych Google Trends, krótko po ogłoszeniu częściowej mobilizacji gwałtownie wzrosła liczba zapytań w języku rosyjskim: "jak złamać rękę w domu", "jak uniknąć częściowej mobilizacji", "odmowa mobilizacji", "apel Putina", "częściowa mobilizacja wyjazd z kraju" czy "mobilizacja poza granicami kraju".

Natomiast w wyszukiwarce Yandex: "jak wyjechać z Rosji", na drugim miejscu pod względem popularności jest "mobilizacja", potem "jak odroczyć służbę w armii", na czwartym - "jak złamać rękę". Według statystyk  informacji mają szukać młodzi mężczyźni i ich matki.

Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji. Co to oznacza?

Ucieczka z kraju. Pieniądze nie grają roli

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, Rosjanie zaczęli masowo szukać sposobów na ucieczkę lub uchylenie się od walki, jeszcze zanim Władimir Putin ogłosił mobilizację. 

Obywatele rosyjscy wciąż mogą podróżować bez wizy do Turcji, Gruzji i Armenii, co postanowili w tym momencie wykorzystać. Przed apelem prezydenta zostały wykupione wszystkie bilety lotnicze do Stambułu i prawie wszystkie do Erewania. Po wystąpieniu aktywnie zamawiali bilety z Moskwy do Mińska - podaje portal Meduza.

Niedostępne są również niektóre trasy z międzylądowaniami, w tym z Moskwy do Tbilisi, a najtańsze loty ze stolicy Rosji do Dubaju kosztowały ponad 300 tys. rubli, czyli około 5 tys. dolarów lub ponad 23,5 tys. zł - ustaliła Agencja Reutera. Natomiast niemiecki tygodnik "Der Spiegel" poinformował, że jedyne dostępne połączenie z Moskwy do Istambułu wynosi aż 9253 euro (prawie 44 tys. zł).

Prezydent Ukrainy Wołodymyr ZełenskiZełenski o mobilizacji w Rosji. "Putin chce utopić Ukrainę we krwi swoich żołnierzy"

Więcej o: