Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w Rosji. Co to oznacza?

Wojna w Ukrainie według planów Władimira Putina miała trwać trzy dni. Jego wizję blitzkriegu pogrzebała armia Wołodymyra Zełenskiego, która w ostatnim czasie odnosi sukcesy na linii frontu. Dyktator sięgnął po kolejną kartę i ogłosił w kraju częściową mobilizację. Co to oznacza? Jedynie "próbę usprawiedliwienia porażki".

Władimir Putin zgodnie z pierwszymi zapowiedziami rosyjskich mediów miał przemówić do narodu we wtorek (20 września). Wystąpienie ostatecznie zostało przełożone na środę. Dyktator pojawił się w końcu o godz. 9 czasu moskiewskiego i zaczął rozprawiać na temat "agresywnej polityki części zachodnich elit". Następnie ogłosił, że 21 września w kraju rozpocznie się częściowa mobilizacja. - Tylko obywatele, którzy są w rezerwie, będą podlegać poborowi - dodał prezydent.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Putin ogłasza mobilizację. Komorowski: To przyznanie się do porażki. Operacja specjalna spaliła się na panewce

Wojna w Ukrainie. Co oznacza "częściowa mobilizacja"?

Rosyjska mobilizacja ma objąć osoby, które odbyły służbę w wojsku. Powołanych zostanie 300 tysięcy rezerwistów - poinformował minister obrony Siergiej Szojgu, dodając, że zdolność kraju jest znacznie większa. Zanim jednak rezerwiści zostaną wysłani na linię frontu, mają przejść szkolenie. Minister obrony podkreślił, że z powołania do wojska wykluczył osoby poniżej 27. roku życia. Ten sam status, co wojsko Federacji Rosyjskiej mają otrzymać za to ochotnicy i milicjanci z Donbasu.

Duma Państwowa 20 września zatwierdziła wprowadzoną poprawkę do Kodeksu karnego. W zmianach pojawiają się dwa kluczowe terminy: "mobilizacja" i "stan wojenny". Rosjanie będą mogli trafić do więzienia za niestawienie się na obozy szkoleniowe i odmowę walki.

"Samowolne opuszczenie przez żołnierza jednostki do 10 dni zagrożone będzie karą do pięciu lat pozbawienia wolności, do 30 dni - siedem lat, a ponad 30 dni - 10 lat. Przewiduje się też karę do trzech lat pozbawienia wolności za odmowę udziału w działaniach wojennych, a jeśli spowodowało to poważne konsekwencje dla prowadzenia działań bojowych - do 10 lat. Za naruszenie warunków zamówień państwowych w sferze obronnej i ich niewykonanie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności" - wylicza Ośrodek Studiów Wschodnich.

Mimo zapewnień Kremla, że mobilizacja wojskowa jest częściowa i obejmie 300 tysięcy rezerwistów, dekret prezydencki nie wprowadza ograniczeń w akcji werbunkowej - stwierdzili eksperci, z którymi rozmawiał rosyjski portal śledczy The Insider. Ekaterina Schulmann, rosyjska politolożka, zwróciła uwagę, że dekret Putina wyłącza z mobilizacji tylko pracowników zbrojeniówki, poza tym dając pełną dowolność administracji wojskowej w powoływaniu rezerwistów. 

Mobilizacja w Rosji. W całym kraju trwają protesty. Policja zatrzymuje demonstrantówMobilizacja w Rosji. W kraju trwają protesty. Są pierwsze zatrzymania

"To próba usprawiedliwienia własnej porażki"

Ukraina odpowiedziała na środowe wystąpienie Władimira Putina. Mychajło Podolak, który jest doradcą Wołodymyra Zełenskiego, odpowiedział, że Rosjanie dostali kolejny "prezent", a ogłoszenie mobilizacji było "przewidywalne". - To próba usprawiedliwienia własnej porażki - zaznaczył Podolak. Więcej na ten temat w artykule:

Doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło PodolakUkraina odpowiada na orędzie Władimira Putina

Więcej o: