Rosja. "Nie dla mobilizacji!". Protesty w całym kraju. Są pierwsze zatrzymania [WIDEO]

W Rosji rozpoczęły się protesty przeciwko "częściowej mobilizacji" do armii ogłoszonej przez Władimira Putina. W centrach miast zbierają się kilkudziesięcioosobowe grupy. Policja zaczęła zatrzymywać pierwsze osoby. Według niezależnej organizacji OWD-Info w całym kraju zatrzymano już ok. 791 osób.
Zobacz wideo Putin ogłasza mobilizację. Komorowski: To przyznanie się do porażki. Operacja specjalna spaliła się na panewce

Rosyjski ruch demokratyczny "Wiesna" wezwał do protestowania w całym kraju pod hasłem "Nie dla mobilizacji!" o godz. 9:00 czasu lokalnego. Pierwsze protesty odbywają się w miastach Syberii i Dalekiego Wschodu, m.in.: w Nowosybirsku, Irkucku, Ułan-Ude, Chabarowsku i Tomsku. Mieszkańcy zbierają się w centrach z plakatami antywojennymi. Policja zatrzymuje demonstrantów.

W Moskwie akcja protestacyjna ma rozpocząć się o godz. 19:00 czasu lokalnego (godz. 18:00 w Polsce). Około godz. 18.50 czasu polskiego było już wiadomo o 425 zatrzymanych osobach, w tym co najmniej 120 w Moskwie i ok. 126 w Petersburgu. Przed godz. 20 niezależna organizacja OWD-Info przekazała informacje o już co najmniej 791 zatrzymanych. 

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Putin ogłosił mobilizację. Trwają protesty w wielu miastach Rosji

Na głównym placu w Nowosybirsku zbierają się policjanci w kaskach. "Kaci Putina" - określił ich kanał NEXTA.

Do tej pory zatrzymano co najmniej cztery osoby - twierdzą świadkowie.

Jens StoltenbergStoltenberg o groźbach Władimira Putina. "Niebezpieczna i lekkomyślna retoryka"

Podobnie wygląda sytuacja w Tomsku. Tam policja zaczęła zatrzymywać protestujących.

Według jednego ze świadków aresztowanych zostało już 15 osób. Łącznie na placu zgromadziło się około 100 osób, ale - jak wyjaśnia mieszkaniec Tomska - "chodzą rozproszeni, trudno ich zliczyć".

Osoba ta zauważyła też mężczyznę ubranego po cywilnemu, który wskazuje funkcjonariuszom, kogo powinni zatrzymać.

Protesty przeciwko częściowej mobilizacji odbywają się też w Irkucku i Ułan-Ude. Uczestniczy w nich po kilkadziesiąt osób. "Nikt nie został zatrzymany. Policja prosi o rozejście się" - podaje niezależny rosyjski portal Meduza. Pojawiają się też doniesienia o demonstracjach w Chabarowsku i Jakucku.

Granica Litwy, Polski i obwodu kaliningradzkiegoRosjanie uciekają przed mobilizacją. Łotwa i Litwa reagują

W Irkucku, według kanału "Irkutsk Anarchist", siły bezpieczeństwa rozpędziły zgromadzenie, zatrzymując kilka osób.

Filmy poniżej pokazują natomiast zatrzymania demonstrantów w Jekaterynburgu:

Policja aresztowała tam około 40 osób.

A to Czelabińsk:

Więcej o: