Kadyrow ma ogłosić mobilizację. Czeczeński minister zarzeka się, że "nie chodzi o Ukrainę"

Administracja przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa sporządziła projekt dekretu dotyczący jesiennej mobilizacji "podstawowej i rezerwowej komisji poborowej". Mobilizacja ma trwać od 1 października do końca roku i dotyczyć mężczyzn urodzonych w latach 1995-2004.

O dekrecie poinformował związany z Radiem Wolna Europa portal Kavkaz.Realii. Serwis powołał się na własne źródło w MSW Czeczenii, dzięki któremu miał dostęp do dokumentu datowanego na 14 września.

Władze tej kaukaskiej republiki wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej zlecą swojemu MSW zidentyfikowanie osób, które będą próbowały uchylić się od służby wojskowej i doprowadzenie ich do wojskowych komend uzupełnień - podał portal The Insider.

Masowe groby w IziumieUkraina. W wyzwolonym Iziumie odkryto masowy grób z 440 ciałami

Czeczeński minister prasy Akhmed Dudajew stwierdził, że pomysł ten "nie ma nic wspólnego" z Ukrainą i określił go jako zgodną z planem coroczną mobilizację. Dodał, że nawet jeśli projekt dekretu miał z tym coś wspólnego, to władze "nie widzą w tym nic złego".

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Siergiej SzojguRosja. Siergiej Szojgu może zostać przesłuchany przez rosyjski rząd

Ramzan Kadyrow liczy na tysiąc ochotników z każdego regionu Rosji

Kavkaz.Realii twierdzi, że projekt dekretu sporządzono po tym, jak Ramzan Kadyrow wezwał do - jak sam określił - "samomobilizacji". Czeczeński przywódca powołał się na to, że Rosja jest państwem federalnym, w którym regiony "mogą być inicjatorami każdego przedsięwzięcia".

"Nie ma co czekać, aż Kreml ogłosi stan wojny albo inaczej - siedzieć i czekać na koniec specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie [rosyjskiej inwazji na Ukrainę - red.]. Szefowie wszystkich regionów Rosji muszą dziś udowodnić swoją gotowość do pomocy państwu. I ta pomoc nie powinna się wyrażać tylko w przemówieniach czy banalnych wiecach, ale w konkretnych działaniach, które pomogą walczącym" - napisał na Telegramie.

Kadyrow wyraził przekonanie, że władze każdego z rosyjskich regionów są w stanie zapewnić warunki do przygotowania około tysiąca ochotników. "Dla pojedynczego podmiotu to wcale nie tak dużo - powiedziałbym nawet, że jest to minimum, które podmioty muszą spełnić, aby faktycznie zacząć działać. Ale w skali kraju to już imponujący kontyngent wojskowy liczący 85 tysięcy ludzi - prawie armia!" - podkreślił.

Zobacz wideo Ekspert o Czeczenach biorących udział w wojnie i grupie Wagnera

"Szef" Krymu poparł pomysł Kadyrowa

Następnie samozwańczy "premier" okupowanego przez Rosję Krymu, Siergiej Aksjonow, w pełni poparł inicjatywę Kadyrowa, nazywając go "przyjacielem" i "bratem". Zdaniem Aksjonowa, regiony są zobowiązane do podjęcia wszelkich starań, aby "pokonać nazistów i przywrócić pokój". Sprecyzował, że Krym wystawił ponad 1200 ochotników i tworzy kolejne dwa bataliony.

Więcej o: