Władimir Putin miał dostać ofertę ws. Ukrainy i ją odrzucić. "Powiedzieli, że ma się wynosić"

Władimir Putin krótko po rozpoczęciu inwazji 24 lutego miał odrzucić wstępne porozumienie pokojowe z Ukrainą - podaje Agencja Reutera. Wiceszef administracji Putina Dmitrij Kozak zalecał dyktatorowi podpisanie ugody, jednak ten miał "zmienić zdanie". Według strony ukraińskiej negocjacje były jedynie "zasłoną dymną".

Władimir Putin wielokrotnie powtarzał, że NATO i jego infrastruktura wojskowa mają stanowić dla niego zagrożenie, zbliżając się do granic Rosji i przyjmując nowych członków z Europy Wschodniej. Tym samym twierdził, że jego kraj jest "zmuszany do reakcji" i usprawiedliwiał w ten sposób napaść na niepodległą Ukrainę.

Przypomnijmy, kiedy na początku wojny prowadzone były negocjacje pokojowe, najważniejszym żądaniem Kremla w sprawie porozumienia z Ukrainą i zakończenia wojny jest przyjęcie przez kraj, że zachowa neutralność i nie będzie ubiegać się o wstąpienie w szeregi Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wołodymyr Zełenski miał już na to przystać, ale dyktator... zmienił zdanie - tak przynajmniej wynika z doniesień Agencji Reutera, która powołuje się na trzy anonimowe źródła zbliżone do rosyjskich władz. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kowal do Morawieckiego: To, jak będzie po tej wojnie, zależy także od pana

Wojna w Ukrainie. "Wszystko zostało odwołane. Putin po prostu po drodze zmienił plan"

Wiceszef administracji Putina Dmitrij Kozak na początku wojny miał poinformować prezydenta Rosji, że zawarł tymczasowe porozumienie z rządem w Kijowie, która spełniłoby żądanie Moskwy i utrzymałoby Ukrainę poza NATO - podała w środę (14 września) Agencja Reutera.

Putin początkowo popierał negocjacje, ale później dał wyraźnie do zrozumienia, że umowa nie przewiduje wystarczających ustępstw, czyli aneksji dużych obszarów. - Po 24 lutego Kozak dostał carte blanche: dali mu zielone światło; zawarł umowę. Przywiózł ją z powrotem i powiedzieli mu, że ma się wynosić. Wszystko zostało odwołane. Putin po prostu po drodze zmienił plan - przekazał jeden z rozmówców.

Jak donosi Agencja Reutera, Dmitrij Kozak wciąż pełni rolę wiceszefa administracji, ale już nie zajmuje się na Kremlu polityką wobec Ukrainy.

Władimir PutinUstalenia USA: Kreml sporządza listy Ukraińców, których chcą poddać filtracji

Komentarz Rosji i Ukrainy. "Strona rosyjska nigdy nie była zainteresowana ugodą" 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zdementował doniesienia. - To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. To nieprawdziwe informacje - powiedział cytowany przez Agencję.

Mychajł Podolak, doradca ukraińskiego prezydenta, nie ujawnił szczegółów i nie potwierdził zawarcia wstępnego porozumienia. Ocenił jedynie, że Rosja używała negocjacji jako zasłony dymnej, by przygotować się do pełnowymiarowej inwazji. - Dziś wyraźnie widzimy, że strona rosyjska nigdy nie była zainteresowana pokojową ugodą - skomentował. 

Wołodymyr ZełenskiWołodymyr Zełenski miał wypadek w Kijowie. "Nie stwierdzono poważnych obrażeń"

Więcej o: