Koniec ery "słodkiej babuni". Nowy król robi porządki. "Mówi, jak ma być złożony ręcznik"

Na ulicach Londynu dochodzi do aresztowań osób sprzeciwiających się nowemu władcy. Monarcha już wprowadza swoje porządki. Jego decyzją kilkudziesięciu pracowników zostało zwolnionych z rezydencji Clarence House. Niektórzy pracowali tam od dziesięcioleci. - Karol miał zawsze inne podejście do życia. Jest oderwany od rzeczywistości - mówi Gazeta.pl Wioletta Wilk-Turska, ekspertka do spraw monarchii brytyjskiej. Jak dodaje, nowy król wydaje dyspozycje dotyczące nałożenia pasty na szczoteczkę do mycia zębów lub ułożenia ręcznika kąpielowego.

Karol, jeszcze w roli księcia, dał się poznać światu jako ekscentryk, próbujący wpływać na decyzję rządu albo publicznie głoszący dyskusyjne poglądy. Popadał w skandale, popełniał błędy, żyjąc jednocześnie w cieniu swojej matki.

To zupełnie inny król. Inna postać niż jego matka. Elżbieta mimo swej niezwykłej pozycji była osobą bardzo skromną. Było to widać zarówno w codziennym życiu, jak i w jej sposobie odnoszenia się do służby, osób, z którymi pracowała. Karol miał zawsze inne podejście do życia. Jest oderwany od rzeczywistości

- mówi Gazeta.pl Wioletta Wilk-Turska, ekspertka do spraw monarchii brytyjskiej. 

O przyzwyczajeniach i specyficznym sposobie bycia przypomniał już w pierwszych godzinach po objęciu tronu. W sobotę media obiegło nagranie sprzed proklamacji. Widać na nim, że króla zirytowało ustawienie przedmiotów na stole, przy którym miał usiąść. Gestem upominał pomocników, by sprzątnęli ze stołu atrament czy uchwyt na długopis.

Na kolejnym nagraniu, zarejestrowanym we wtorek, widać, jak Karol III zasiada do wpisania się do księgi gości w Hillsborough w Irlandii Północnej. W pewnym momencie król pyta, czy dziś jest 12 września. Któryś z przebywających na zamku mężczyzn poprawia Karola III, mówiąc, że jest 13 września.

- O Boże, wpisałem złą datę. 13? - upewnia się król, poprawiając wpis. Następnie król wstaje i chce podać pióro swojej żonie Camilli. Zauważa wówczas, że z pióra wycieka atrament. - O Boże, nienawidzę tego - mówi podirytowany. - Och spójrz, wycieka wszędzie - mówi Camilla, która dostaje inne pióro.

W tym czasie Karol III próbuje zetrzeć z rąk atrament. - Nie mogę znieść tej cholernej rzeczy. Za każdym je***ym razem  - powiedział.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

To zupełnie inny obraz od tego, do którego przywykliśmy, oglądając Elżbietę II. 

- Elżbieta rozumiała potrzeby służby. Wiedziała, że jest im ciężko. Wiedziała, że nie mają życia osobistego, bo bardzo często muszą z nią podróżować i przebywać praktycznie 24 godziny na dobę. Pamiętała trudne czasy, w których się wychowała i to sprawiło, że była ludzka. Na wiele rzeczy przymykała oko. Z kolei Karol został wychowany jako następca tronu, jako najlepsza partia do wzięcia. To wszystko przewróciło mu w głowie - tłumaczy Gazeta.pl Wioletta Wilk-Turska.

Wydawał skrupulatne wytyczne dotyczące swojej codzienności. Na przykład do tego, jak ma zostać nałożona mu pasta do zębów, jaka temperatura do kąpieli jest najlepsza, a jak powinien zostać ułożony ręcznik kąpielowy

- kontynuuje ekspertka. To wszystko sprawia, że niektórzy Brytyjczycy nie są przekonani do nowego władcy. Wydaje im się odrealniony.

Brytyjczycy o Karolu III: Jakiś dziwny. Gbur i ważniak

Jak pisała Ola Długołęcka, korespondentka Gazeta.pl w Londynie w materiale na temat trwającej żałoby po Królowej Elżbiecie II, w mieście dało się wyczuć ogromny szacunek i autentyczną sympatię dla zmarłej monarchini.

Tak jak wspomina się dawną nauczycielkę, która może i była surowa, formalna i nieokazująca emocji, ale za to sprawiedliwa i niezmienna w swoich postawach. Czy może jak nestorka rodu, która nie skomentuje wybryków rodziny, ale wesprze i bezkolizyjnie naprowadzi nas na dobre tory. O królowej wszyscy mówili z respektem, bez plotkowania. Z królem Karolem III sprawy mają się jednak nieco inaczej. Jego porównałabym do wujka. Trochę dziwnego, takiego, o którym ciotki rozmawiają przez telefon przyciszonym głosem

- pisze Długołęcka.

Zdecydowana większość głosów pojawiających się dziś w mediach społecznościowych jest wobec nowego króla krytyczna. "Parodia, skandalista, a nie król", "nikt nie będzie traktował go poważnie", "gbur i ważniak" - komentarzy przeciwnych Karolowi III są tysiące.  

- Karol jest jakiś dziwny (...) Ma mechaniczne odpowiedzi na wszystko, jakby wyuczone na pamięć i napisane przez doradców - mówił Oli Długołęckiej młody Brytyjczyk, Cody.

Zwolnienia w rezydencji Karola. O utracie pracy dowiedzieli się w trakcie nabożeństwa

Niechęć do nowego monarchy widać także w komentarzach ekspertów i dziennikarzy, którzy otwarcie piszą o jego kontrowersyjnych decyzjach.

"The Guardian" podaje, że już kilkadziesiąt osób z Clarence House, królewskiej rezydencji w Londynie, miało otrzymać informację o zwolnieniu z pracy. Są wśród nich prywatni sekretarze, członkowie biura finansowego, zespół ds. komunikacji i pracownicy domu. Wiele z nich pracowało tam od dziesięcioleci. Decyzja została im przekazana w trakcie nabożeństwa dziękczynnego za królową w katedrze św. Idziego w Edynburgu.

Sprzeciw wobec panowania nowego króla widać także na ulicach. W ostatnich dniach miała miejsce seria aresztowań osób protestujących przeciwko monarchii po akcesji Karola III. Te działania budzą sprzeciw opinii publicznej i ekspertów.

Karol potrafi być kapryśny. Próbuje już pierwsze rzeczy poprzestawiać po swojemu. Podejmuje działania szybko, bo czuje, że on teraz rządzi i czekał na ten moment bardzo długo. Mógł jednak poczekać ze zmianami przynajmniej do pogrzebu swojej matki

- zauważa Wioletta Wilk-Turska.  

Aresztowania za protesty przeciwko nowemu królowi. "Byłem zszokowany" 

We wtorek aresztowaniem zagrożono brytyjskiemu adwokatowi, który trzymał... pustą kartkę papieru.

Właśnie poszedłem na Parliament Square, trzymając pustą kartkę. Przyszedł oficer i zapytał o moje dane. Poinformował, że jeśli napiszę na niej 'Nie mój król', aresztuje mnie na mocy ustawy o porządku publicznym, bo kogoś mógłbym obrazić"

- napisał na Twitterze Paul Powlesland.  

"Jak wielu, byłem zszokowany arbitralnym aresztowaniem protestujących sugerujących, że król Karol III nie został wybrany przez nich na głowę państwa. Popieraj monarchię, czy nie, kwestia wolności słowa ma fundamentalne znaczenie" - napisał z kolei na Twitterze brytyjski ekonomista, prof. Richard Murphy. 

- Mimo wszystko, pierwsze emocje narodu są raczej pozytywne. Oddał hołd matce, zapowiedział, że będzie podążał jej drogą. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało w praktyce. Czas pokaże także, czy społeczeństwo pozwoli mu zapomnieć o grzechach przeszłości

- podsumowuje Wioletta Wilk-Turska.

Karol III zirytował się cieknącym pióremKarolowi III puściły nerwy przy podpisywaniu książki. "Nienawidzę tego"

Więcej o: